wtorek, 19 stycznia 2016

Vitapil- 2-miesięczna kuracja



Dzisiaj chcę się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami po 2 miesiącach kuracji z Vitapil. Do testowania otrzymałam 60 tabletek Vitapil i lotion Vitapil 125 ml . 

Lotion wcierałam w skórę głowy po każdym umyciu głowy, natomiast tabletki łykałam jedną dziennie, zawsze rano tak żeby pamiętać o nich, bo ja często zapominam, a przede wszystkim zawsze brakowało mi systematyczności. A przecież w każdej kuracji przede wszystkim chodzi o systematyczność. 
Tabletki są łatwe do połknięcia więc z tym nie było problemu. 
1 tabletka zawiera aż 16 aktywnych składników, w tym biotyna i bambus. Bambus to nowy składnik Vitapil, bambus jest najbogatszym w naturze źródłem krzemu. A jak możemy z niejednego źródła wyczytać krzem poprawia elastyczność, wytrwałość i grubość włosów. 


Moje włosy po ciąży wypadały i wypadały, próbowałam bardzo wiele różnych preparatów, nawet jakieś domowe sposoby wszystko na nic, włosy były matowe, łamliwe, a do tego leciały garściami. Był to problem bardzo uciążliwy, bo niejeden raz musiałam wyciągać z buzi mojego synka moje włosy:/ 
Co się przez te 2 miesiące zmieniło?

Moje włosy przestały wypadać, stały się mocniejsze, wydaje mi się że nabrały tej swojej, właściwej objętości, tej objętości której tak bardzo im brakowało. Przestały być płowe, nijakie, a stały się ładne, gładkie i lśniące. Ale najbardziej cieszy mnie że Vitapil też pomógł na stymulacje wzrostu nowych włosów, bo przecież tyle czasu wypadały, że niedługo zostałabym łysa. Teraz na pewno będę kontynuować kurację z Vitapil no i już nie będę bała się ściąć włosy, bo będą gęściejsze. Bo już są gęściejsze niż przed kuracją. 




Jeśli ktoś zastanawia się nad zakupem lotionu z Vitapil to polecam. Jego aplikacja jest błyskawiczna, a w żaden sposób nie obciąża on włosa, nie ma więc obaw że jak inne odżywki w lotionie nadmiernie obciąży włosy, przez co np. po południu nasze włosy będą przetłuszczone, o nie nie. Ja przyznam szczerze, że nawet mniej się mi włosy przetłuszczają niż kiedyś. Nie stosuję żadnych innych trików, więc zapewne jest to zasługa Vitapilu.

Kiedyś nie odważyłabym się pociągnąć za włosy, w obawie, że wyrwę sobie garść włosów, teraz ciągnę, ba mój syn ciągnie włosy, a ja nie czuję obaw, że będę musiała wyjmować z jego rączek garść moich włosów. Włosy odżyły, nabrały blasku, zdrowego wyglądu, już nie sa takie oklapnięte i nie patrzę na nie ze łzami w oczach.
Jestem bardzo zadowolona z wyników kuracji, nie spodziewałam się kompletnie niczego, myślałam sobie skoro wcześniej tyle miesięcy próbowałam różnych środków na nic, to na pewno i Vitapil nie pomoże. Teraz bardzo się cieszę, że tak się pomyliłam, bo wreszcie mam piękne, lśniące i mocne włosy.

Polecam Wam odwiedzenie strony Vitapil, zapraszam także do odwiedzenia i polubienia Vitapil na facebooku


9 komentarzy:

  1. oj warto spróbować nie mam dużego problemu z włosami ale mimo wszystko sa cienkie i słabe

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy są teraz znacznie osłabione.Może za tabletkami nie przepadam ale czego nie robi się dla pięknego wyglądu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniały efekt, bardzo mnie zaciekawiłaś tą kuracją

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś zupełnie nie dla mnie,ważne że przetestowałaś i można polecać kurację dziewczynom

      Usuń
    2. Jeżeli się sprawdziły to znaczy że z czystym sumieniem można je polecić.Moje włosy są cienkie i bez blasku,wypadać wypadają przy szczotkowaniu.Zapewne polepszyłyby stan moich włosów...

      Usuń