wtorek, 21 marca 2017

Diagnosis- Inhalator Bobo-neb

Testujemy go już od miesiąca i efekty widać gołym okiem, a nawet słychać;)





Inhalator to jednak takie urządzenie, którego nie może zabraknąć w domu z dzieckiem. Od Świąt Bożego Narodzenia walczyliśmy z okropnym kaszlem, kaszel nocny. Ilu lekarzy tyle wymówek, że Filip zdrowy a kaszel sam przejdzie, a my po nocach nie spaliśmy. My bo i ja i Filip przez jego męczący kaszel nie mogliśmy spać. Olejki pomagały chwilowo, już nawet sięgnęłam po steryd do nosa, w końcu po 1,5 miesiącu kaszlu poddałam się.
Wtedy właśnie przyjechał do nas w paczce inhalator firmy Diagnosis o pięknym wyglądzie rybki. Główną jego zaletą jest jego wygląd, oczywiście główną zaletą w oczach mego syna;) Obawiałam się, że nie pozwoli sobie założyć maseczki, a tym bardziej nie będzie chciał siedzieć spokojnie z maseczką przy twarzy przez kilka minut. Rybka sprawiła jednak cud, mój syn nie tylko bez problemu zakłada maseczkę i grzecznie siedzi z nią podczas inhalacji, ale wręcz domaga się rybki po kilka razy dziennie. 






Inhalator nie jest hałaśliwy, może trochę buczy, ale wystarczy podgłośnić baję o 2 oczka i jest w porządku. Dla mnie w porównaniu do wcześniej oglądanych inhalatorów jest on bardzo cichy. Inhalator wyposażony jest w 2 rozmiary maseczek oraz ustnika, 5 x filtr powietrza oraz nebulizatora. Sama obsługa, utrzymanie w czystości nie wymaga większego wysiłku, składanie i rozkładanie jest dziecinnie proste. Optymalnie wykorzystuje wlany lek, sól fizjologiczną. Nie pozostaje praktycznie kropli. Dlatego po użyciu tak łatwo i przyjemnie się go czyści.
Od pierwszego spotkania Filip polubił inhalator Bobo-neb i nie było problemu z zaganianiem go do inhalacji. Wystarczyły zwykłe wieczorne inhalacje i kaszel przestał męczyć Filipa w nocy, co więcej zalegający katar ładnie się usuwał z noska i dziecko spokojnie przesypiało noc, bez pochrapywania i kaszlu.
Inhalator Bobo-neb jest przyjacielem dziecka, który nie będzie kojarzyć się jedynie z chorobą, ale i z zabawną rybką z bajki . Mój Filip kocha swoją rybkę i nie kojarzy mu się z czymś przykrym, moim zdaniem to także ważne, poza dobrym inhalowaniem, że sprzęt też kojarzy się dziecku pozytywnie ze względu na jego wygląd nie tylko funkcję. 








Ja zdecydowanie będę polecać wszystkim Inhalator Bobo-neb bo jest cichy, skuteczny i ładny.
Zachęcam Was także do zapoznania się z pozostałym asortymentem firm Diagnosis, znajdziecie tu między innymi:
Testy ciążowe:testy ciążowe
Testy narkotyczne:testy narkotyczne 

Ciśnieniomierze:ciśnieniomierze
Inhalatory:Inhalatory
Inhalatory dla dzieci: Inhalatory dla dzieci


Ja zapraszam do Diagnosis i na ich Facebooka.

8 komentarzy:

  1. wygląda super my nie mamy póki co nam nie potrzebny i mam nadzieje żew nie będzie nam potrebny

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajny, my mamy taki zwykły i głośny :( przez co Kubuś sie boi i unika inhalacji jak ognia

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz taki widzę rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie inhalator jest często używany.Forma rybki to ciekawy pomysł,przyjazny dla dziecka.Nasz trochę buczy i Dominisia zbytnio nie lubi inhalacji.Może pomyślimy o kupnie nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki inhalator zachęca dzieci do inhalacji

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy taki sam ale syn jeszcze sie nie przekonał... Wie może pani gdzie wymienia się te filtry co są dołączone w zestawie?
    Na ile minut starcza buteleczka soli?

    OdpowiedzUsuń