5/25/2015 11:23:00 AM

Chemiczny sklep - wszystko prosto z Niemiec

Chemiczny sklep - wszystko prosto z Niemiec
Dzisiaj chcę Wam pokazać szampon, z tym że jest on sprowadzony z Niemiec. Nie wiem jak w Waszych odczuciach, ale według mnie Niemiecka chemia jest wyższej jakości niż Polska niestety mam wrażenie, że na rozlewniach w Polsce jeszcze te produkty dodatkowo rozcieńczają.  Może to tylko moje widzi mi się, ale pewnie produkty jeśli mogę wygrać Niemieckie, to biorę Niemieckie. 


Tak jest w przypadku szamponu Pantene Expert AntiAge, uważam że Niemiecka wersja jest dużo bardziej wydajniejsza i efekty są bardziej widoczne. 



 
Przede wszystkim jeśli chodzi o wydajność- to szampon Niemiecki jest o 100kroć bardziej wydajny niż ten sam produkt Polski, wystarczy niewielka ilość by na głowie uzyskać burze piany . Szampon jest delikatny, ładnie pachnie, super kremowa konsystencja sprawia że chce się go używać, bo niestety szampon najczęściej nalane na rękę po prostu spływają z niej. Włosy są dużej świeże, tzn nie przetłuszczają się tak samo szybko jak w przypadku innych szamponów, które do tej pory stosowałam. Używam szamponu co 2 dzień, tzn myję głowę co drugi dzień, a nie jak dawniej codziennie. Moje włosy po Pantene Expert AntiAge stały się dużo bardziej gładsze, lśniące, nie kręcą się tak bardzo jak po innych szamponach, nie powstaje efekt szopy. Nie mam problemów z rozczesaniem włosów po umyciu, a na włosach pozostaje ładny i delikatny zapach szamponu. Włosy wyglądają na mniej zniszczone, bardziej zdrowe i to co ważne zauważyłam, że nie wypadają już w tak dużej ilości jak kiedyś.
Szampon nie obciąża włosów, które po umyciu nie są oklapnięte , a lekko uniesione.




Szampon zamknięty jest z bardzo poręcznej butelce- tubie, którą łatwo się zamyka i otwiera, a mój syn, który nauczył się otwierać każdą butelkę zębami ma z tego rodzaju zamknięciem spore problemy, dlatego nie boję się zostawić szamponu na wyciągnięciu ręki syna. Takie zamykania bardzo lubię, bo są bardziej higieniczne jak dla mnie i estetycznie także lepiej wyglądają. Pojemność butelki to 250 ml, szamponu jak wspomniałam używam od około 2 tygodni i zużyłam póki co 1/3 opakowania, tak więc uważam, że jest to wydajny szampon. Warto wspomnieć, włosy mam do ramion. Czarna tuba dodatkowo ładnie wygląda w łazience, a więc kosmetyk nie tylko skuteczny, ale i fajnie się prezentujący.

Jeśli bylibyście zainteresowani zakupem chemii niemieckiej, to serdecznie polecam zajrzyjcie koniecznie do Sklep chemiczny oraz na  stronę facebookową (KLIK)

5/22/2015 10:56:00 AM

RockYouBaby koszulka nie do zdarcia

RockYouBaby koszulka nie do zdarcia

Tym razem w rolę testera wcielił się sam mąż, dlaczego? Hmm chciałam sprawdzić czy koszuli RockYouBaby są naprawdę tak wytrzymałe i tak dobre, jak je przedstawiał producent.

Nie wiem jak u Was, ale mój kochany mąż ma dar - koszulki wprost się na nim palą, nie wiem czemu, niezależnie od firmy, czy to droga, czy tania z bazarku, robocza, czy taka na co dzień. Po prostu albo się gdzieś rozpruje, albo o coś zahaczy, a to twierdzi, że po praniu się skurczyła i chciał ją trochę rozciągnąć i trach pękła, albo po prostu w praniu się strzępią, blakną, a aplikacje spierają. Jednym słowem masakra lepiej żywić niż ubierać- jak to mówią;)

 

Dlatego kiedy Pan z RockYouBaby T-shirts stwierdził, że jego koszulki nie da się zniszczyć, przedstawiłam mu męża i mój plan testów. Odpowiedział, że chętnie podda koszulkę takim testom . A mój osobisty tester starał się jak potrafi najlepiej ;)
 

Koszulka po miesiącu użytkowania nie rozciągnęła się- w 100% wykonana z bawełny najwyższej jakości śmiem twierdzić, ponieważ nie ma w ogóle żadnej różnicy z kolorze, wyglądzie koszulki porównując do stanu sprzed miesiąca. Koszulka stała się ulubieńcem mojego męża, mówi że w ogóle nie ma porównania co do innych koszulek, nie ma problemu z poceniem- koszulka świetnie oddycha i nie ma efektu sauny pod nią- niestety w większości koszulek, nawet ze sklepów z górnej półki koszulki są jak stylon, to tak jakby założyć strecz na siebie, ale nie RockYouBaby T-shirts. 


 



Koszulka była prana dobre paręnaście razy i co? I nic, zero różnicy, aplikacja nadal taka sama, kolor nadal intensywnie czarny, zero zmechaceń, zero postrzępień, czy odstających nitek.  
No i miesiąc noszenia i nadal nie podarta, a mąż jej nie oszczędzał. Do tego krój koszulki idealnie dopasowuje się do ciała i ładnie wygląda, każdy mówi ze fajnie wygląda w takiej koszulce. A mąż chodzi dumny jak paw;) Bo przecież każdy czuje się pewniej, kiedy dobrze wygląda w ciuchu.
 
 
I ja także mam swoją koszulkę z RockYouBaby T-shirts i też ją uwielbiam, razem z mężem zakładamy swoje koszulki i wychodzimy z domu i wszyscy się śmieją, że my nawet ubieramy się tak samo. Ale nikt nie wie, że koszulki od RockYouBaby T-shirts są naprawdę bardzo wygodne i przewiewne, a my cenimy sobie wygodę połączoną z dobrym wyglądem.

Lato już niedługo, a więc warto pomyśleć nad wygodną, przewiewną koszulką, która jest wręcz niezniszczalna. Jeśli chcecie takie koszulki, to polecam zajrzeć do sklepu RockYouBaby T-shirts . Zapraszam też do odwiedzenia i polubienia RockYouBaby T-shirts na facebooku

5/21/2015 11:00:00 AM

Naturalne fabrowanie z Khadi

Naturalne fabrowanie z Khadi

Dzisiaj chcę Wam pokazać kolejną firmę, gdzie możecie kupić fantastyczne naturalne kosmetyki. Mowa o 







A pokażę Wam farby do włosów Khadi- ja otrzymałam do przetestowania średni blond, niestety nie do końca on mi wyszedł, bo moje włosy coś opornie się rozjaśniają. Ale zapewniam Was, że farba działa, bo włosy mam duuuużo jaśniejsze, a przy tym nie zniszczone. Tak więc od początku:)

Henna do włosów Khadi średni blond zasługuje na uwagę, tak jak i wszystkie odcienie farb Khadi. Dlaczego? Bo to naturalna farba, która nie zniszczy włosów. To naturalna farba, która nie podrażnia skóry głowy. Bo to naturalna farba, która koloryzuje włosy. Bo to naturalna farba, która nie śmierdzi. I....
Bo to naturalna farba, która na włosy o długości do łopatek starczy na 2 farbowania!

Zaraz powiecie, po co mi drugie farbowanie i że trzeba wyrzucić sporo farby, bo zeschnie się czy coś. Nie nie Khadi henna to farba w proszku, którą przerabiamy w kremową paćkę z użyciem wody lub czarnej herbaty, a proszek może leżeć na kolejne farbowanie, jak tylko szczelnie zamkniemy saszetkę. 
Ja oczywiście rozrobiłam całą farbę na raz i musiałam wyrzucić sporo farby, byłam przekonana, że będę potrzebować całej farby, ale jak się okazuje po rozrobieniu farby jest sporo i to chyba jedna z niwielu firm gdzie na długie włosy wystarczy opakowanie farby, a nie jak to czasem bywa z innymi farbami, 2-3 opakowania. 

Henna Khadi jest jak dla mnie nr jeden, nie farbuję często włosów, bo nie mogę ścierpieć tego smrodu farb, a Khadi nie śmierdzi. Łatwo się ją przygotowuje i nakłada.
W zestawie mamy dołączone rękawiczki  czepek ochronny, który później zakładamy pod ręcznik, by farba w cieple się aktywowała.  
Przygotowanie i nakładanie farby zajęło mi może raptem 15 min łącznie, a więc naprawdę prosto się wszystko w domowym zaciszu przygotowuje. 
Spłukiwanie tez nie jest jakieś uciążliwe, a jeśli coś się pobrudzi farba nie odbarwia niczego, przynajmniej u mnie ani dywanki w łazience, ani ręcznik nie odbarwił się. 
Odcień, prawdziwy odcień włosów tak naprawdę pokazał się na 2 dzień, włosy ciut z odcieniem czerwieni, ale i o tym ostrzegali w ulotce. Wszystko zależy o czasu, na jaki farba została pozostawiona na włosach, im dłużej tym kolor będzie wpadał w odcienie czerwieni. Ja miałam swoje włosy kolory średni/ jasny brąz, obecnie po użyciu farby Khadi mam hmm w mojej ocenie ciemny blond, a więc o ton jaśniejsze. A przy tym moje włosy nabrały blasku i nie wypadają, tak jak po użyciu farb chemicznych. 
Z mojej strony polecam, bo farba Khadi w sklepie Cherry Beauty kosztuje niecałe 26 zł, więc praktycznie tyle samo co te chemiczne w sklepach, a farbę macie na 2 razy, o ile długość włosów jest do ramion mniej więcej, tak więc myślę, że się opłaci, a do tego macie pewność, że Waszym włosom nic się nie stanie.

(Niestety aparat nie chce pokazać prawdziwego koloru włosów i zrobiłam już z 50 i wszystkie wychodzą dużo ciemniejsze niż włosy są w rzeczywistości:( Tak więc musicie mi uwierzyć na słowo, że farba rozjaśnia włosy)
Zapraszam do odwiedzenia strony Cherry Baeuty oraz ich profilu na FB

5/20/2015 04:39:00 PM

Dziecięce gadżety w łazience

Dziecięce gadżety w łazience
Post dla rodziców;)

Pokazać Wam chciałam fajne i niedrogie gadżety, które na pewno ucieszą Wasze dzieci i które nieco odmienią Waszą łazienkę, a na pewno są trwałe, nawet na gryzienie (testowane;p)

W ramach współpracy otrzymałam pudełko różności od Gadżetex.

W owym pudełku znalazłam aż 3 gadżety łazienkowe, dla mojego synka, który bardzo je od razu polubił.

Mydelniczka wykonana z gumy, a w środku znajduje się żelowy i brokatowy płyn, który chyba najwięcej radości wywołuje.
Mydelniczka żabka sprawiła, że synek sam sięga po mydełko, które nie ląduje już we wannie, a z powrotem na nią. łatwa jest w czyszczeniu. Mój synek bawi się nią, jako pływającą żabką na wodzie, a więc nie musi być samą mydelniczką, może służyć jako zabawka kąpielowa, bo świetnie unosi się na wodzie. No i jest wykonana z gumy, więc nie ślizga się po brzegu wanny.


Trzymadełko na szczoteczkę do zębów- koleny ekstra gadżet, tylko mój syn chce myć zęby razem z trzymadełkiem;) no cóż przynajmniej wiecie, że jest fajne, skoro nawet szczoteczki wyjmować z niego nie chce. Trzymadełko, tak jak i mydelniczka wykonane z gumy z żelowym płynem w środku. Trzymadełko mocowane do glazury przy pomocy przyssawki. Dobrze się przysysa ;) Na tyle mocno trzyma, że u mnie był lament, bo nie dało się odkleić od ściany i wyszła sama szczoteczka. Trzymadełko to zwierzątko, które raczkami i nóżkami przytrzyma szczoteczkę naszego dziecka.


Wieszaczek montowany do glazury- także super gadżet. Idealny na may ręczniczek do rąk dziecka. Solidna przyssawka mocno trzyma si e glazury, wieszaczek jest obrotowy, a więc nawet jak dziecko pociągnie za ręczniczek nie podrze go. My mamy wieszaczek hipcio i obecnie musiałam go schować, bo mój Filipek ciągle biegał do łazienki wycierać rączki, a przy okazji bawić się hipciem  (wiem mało edukacyjna mama ze mnie, ale pół dnia w łazience to stanowczo za dużo nawet dla mnie;)).


Jeśli i Wam podobają się takie gadżety, to zachęcam odwiedzić stronę Gadżetex.pl. Zapraszam także do polubienia ich na FB


5/19/2015 11:55:00 AM

Nawilżające Aloe Hand & Face Soap

 Nawilżające Aloe Hand & Face Soap

Dzisiaj chciałam Wam pokazać kolejny bardzo fajny kosmetyk, który na pewno niejednej kobiecie, ale i mężczyźnie także przypadłby do gustu. Mowa o nawilżającym Aloe Hand & Face Soap, czyli mydło do rąk i do twarzy.
 

Nie będzie tutaj ani jednego minusa, szukałam, ale mydełko jest rewelacyjne. Po pierwsze kremowa konsystencja mydła, sprawia że aż szkoda go spieniać, a pieni się naprawdę fajnie. Zapach mydła jest bardzo przyjemny i pozostaje na skórze. Mydełko o właściwościach wygładzających, nawilżających i leczniczych. A wszystko to za sprawą jego głównego składnika Aloesu.
U mnie od kilku lat stosuje się w domu aloes, wiem jak jest on cenny, dlatego bez wahania użyłam mydła do umycia twarzy- nigdy w życiu nie umyłabym twarzy żadnym mydłem, ale aloesowe mydełko nie ma nic wspólnego ze sklepowymi mydłami.
Mydło w płynie, bo o nim tu mowa, ma bardzo ładne opakowanie z pompką, która nie zacina się tak jak te od mydeł sklepowych. Pojemność tego mydła to 473 ml, a więc spora butla i sporo kąpieli, bo mydło jest bardzo wydajne. Jedno naciśniecie pompki wystarczy na umycie prawie całego ciała. Serio, a wszystko to dlatego, że tak łatwo i mocno si pieni, a pianka delikatnie myje skórę, pozostawiając ładny zapach na skórze, która staje się gładsza, nawilżona i wszystkie podrażnienia (tak jak u mnie te po użyciu detergentów do prania) znikają. Po kąpieli nie mam uczucia pieczenia, swędzenia, bo mydło łagodzi te objawy.

 
Mydełko stosuję także do mycia twarzy, super radzi sobie nawet z resztami makijażu, nie podrażnia oczu, nie podrażnia skóry, nie mam problemów z zatkanymi porami. Skóra staje się nawilżona, czysta i czuć jej lekkość.

 
Stosowałam je także podczas kąpieli synka, ostatnio miał sporo podrażnień skóry, z którymi mydło od Aloesy.pl poradziło sobie na 6 z plusem. Mydełko wypróbowaliśmy także do mycia włosów, które są miękkie i ładnie pachną. Skóra synka stała się gładsza, a on spokojniejszy, a więc pokuszę się o stwierdzenie, że mydło złagodziło uczucie pieczenia i swędzenia skóry.

Mydło świetnie domywa rączki wymazane flamastrami, nie zawiera alkoholu a więc jest 100% bezpieczne, dla najdelikatniejszej skóry.


A oto co piszę sama p. Jadwiga właścicielka Aloesy.pl:
Nawilżające Aloe Hand & Face Soap to gęste, perłowe mydło do rąk i twarzy o
wysokiej zawartości
aloesu. Tworzy obfitą pianę i sprawia, że skóra jest czysta i jedwabiście
gładka, a przy tym nie
powoduje podrażnień, jakie niekiedy mogą wywoływać mydła w kostce. Delikatna
receptura sprawia,
że doskonale sprawdza się również jako szampon, zarówno dla starszych, jak i
młodszych.
Aloe Hand & Face Soap jest biodegradowalne, ma neutralne pH i nie powoduje
podrażnień.
Jest wystarczająco łagodne do codziennej pielęgnacji twarzy, dłoni, włosów i
całego ciała,
a także odpowiednie dla osób o wrażliwej skórze.
• Łagodna receptura
• Nawilża i wygładza powierzchnię skóry
• Delikatne, nie powoduje podrażni

 
Czy trzeba więcej żeby przekonać Was, że warto spróbować tego mydła? Aha bym zapomniała, mydło kosztuje 62,98 zł za opakowanie 473ml, przy czym mydło stosowane codziennie przeze mnie i synka jak do te pory ubyło w stopniu znikomym i podejrzewam, że starczy na kilka miesięcy, a więc ten koszt rozłoży się na kilka miesięcy i za takiej jakości produkt to naprawdę nie będzie wysoka cena.
Zapraszam do zakupu na Aloesy.pl oraz do odwiedzenia i polubienia fanpage Aloesy.pl

5/18/2015 02:05:00 PM

Fitomed balsam do ciała

Fitomed balsam do ciała
Kolejny kosmetyk firmy Fitomed , który przetestowałam, to ziołowy balsam do ciała.

Balsam oceniam na bardzo dobry:) Spełnia swoje opisane właściwości i jest wydajny.

 

Jego kremowa konsystencja jest bardzo przyjemna w aplikacji balsamu na ciało. Nie jest leista, a więc nigdy nie miałam problemu z pobrudzonymi ciuchami. Świetnie nawilża skórę, szybko się wchłania i ładnie pachnie, przyjemnie i lekko ziołowo. Jest zupełnie bezpieczny dla skóry wrażliwej, nie powoduje żadnych reakcji alergicznych. Zalecany jest do skóry przesuszonej, moja jest bardzo sucha i balsam naprawdę świetnie ją nawilża, skóra nie jest już taka spięta i nie piecze, łagodzi więc objawy towarzyszące przesuszonej skórze. Stosowany przeze mnie jest około 3 tygodni, codziennie i od tego czasu widzę dużą różnicę i w suchości skóry i jej ujędrnianiu. Przede wszystkim myślę tu o moim brzuchu. Po dwóch cięciach nie czarujmy się ale skóra mi obwisła kiedy gubiłam zbędne kilogramy, przez pierwsze 2 miesiące stosowałam inne ujędrniające kremy i nic. A teraz nie dość, że dalej chudnę, zwłaszcza w mojej oponce;) to i skóra się ładnie ujędrnia razem z brzuchem, nawet mój mąż mi kazał iść do lekarza, bo stwierdził, że przecież coś jest nie tak, ze mam napiętą skórę na brzuchu, a jeszcze niedawno miałam ją obwisłą hehe. To tylko potwierdza skuteczność balsamu, ale pamiętajcie tylko regularne stosowanie balsamu daje efekty ujędrniania. Ja stosuję balsam 2 razy w ciągu dnia, rano i wieczorem, głównie na brzuch , a dłonie i nogi smaruję raz dziennie, gdzie także zaobserwowałam zmniejszenie wiotkości skóry. 


 
Jak dla mnie balsam ziołowy (Lukrecja gładka) jest bardzo dobrym balsamem pod względem nawilżania i ujędrniania. Do tego jest to ziołowy, bezpieczny kosmetyk, bez parabenów, a więc świetnie nadaje sie do każdego typu skóry, nawet tej z problemami alergicznymi. Polecam odwiedzić sklep Fitoteka oraz odwiedzić i polubić Fitomed na facebooku.

5/16/2015 11:29:00 AM

Twoje suplementy i sen masz spokojny

Twoje suplementy i sen masz spokojny

Dzisiaj chciałabym Wam polecić pewne tabletki- suplement diety SENMAX.
Nie wiem jak to u Was bywa, ale ja czasem po stresującym dniu nie mogę zasnąć, bije się po łóżku z jednej strony na drugą i walczę z bezsennością.

 
Na pomoc tej dolegliwości przyszłą mi firma Twoje Suplementy, a w zasadzie ich suplement diety Senmax. To tabletki na bazie melisy i lipy, więc nie są to tabletki, które spowodują że zaśniecie i spać będziecie twardo . Nie pozwoliłabym sobie na takie tabletki, ze względów oczywistych- jestem mamą, która w tygodniu może liczyć wyłącznie na siebie samą, gdyż męża w ogóle w domu nie ma wtedy.
 
Tabletki nie powodują otępienia, po prostu wyciszają, dają ukojenie skołatanym nerwom i pozwalają spokojnie zasnąć. A przecież sen jest bardzo ważny dla zdrowia fizycznego i psychicznego człowieka.  Ja wiem po sobie, że jak się nie wyśpię to chodzę zła i wszystko mnie boli. Dlatego jeśli macie problem ze snem, a nie lubicie pijać melisy polecam Wam tabletki SENMAX. Łatwe do połknięcia. 

 

Melisa i lipa ułatwiają zasypianie, zwłaszcza w początkowej fazie snu. Melisa wycisza, lipa wpływa na poprawę nastroju. Razem zapewniają nie tylko łatwiejsze zasypianie, ale i odprężenie. Wiadomo nawet najbardziej zestresowany człowiek kiedyś zaśnie, ale co to z sen, dlatego tak ważne są te dwa skłądniki, które wpływają nie tylko na zaśnięcie, ale na pełny relax podczas snu.
A zrelaxowany człowiek podczas snu to i wyspany człowiek, bez dolegliwości typu "ale niewygodne łóżko". Polecam Wam serdecznie, przekonajcie się sami.

 
Zapraszam Was do polubienia Twoje Suplementy oraz do odwiedzenia strony internetowej, gdzie przeczytacie o SENMAX
Copyright © 2016 WYCHOWUJE I TESTUJE , Blogger