Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

9/17/2014 01:20:00 AM

Farmona- Herbal Care Kremowa emulsja do higieny intymnej kora dębu

Farmona- Herbal Care Kremowa emulsja do higieny intymnej kora dębu


                   
                                             


Już w czasie ciąży pojawiły mi się nieprzyjemne dolegliwości okolic intymnych, ciągle uczucie swędzenia, które jednak nie było spowodowane żadną infekcją. Na każdej wizycie prosiłam panią doktor, żeby coś mi poradziła, przepisała i wtedy poleciła mi właśnie owa emulsję, to był strzał w 10. Od tej pory używam jej regularnie. Nie mam już żadnych podrażnień, żadnego swędzenia, no i nigdy nie miałam żadnego problemu z infekcjami, a tak mnie straszono, że po ciąży to wręcz nieuniknione.
Emulsja jest dość gęsta, w opakowaniu 300 ml z pompką. Ma ładny, delikatny zapach. Kremowa konsystencja i zapach sprawiają, że czuje się niezwykłą delikatność, nigdy nie miałam uczucia pieczenia. Uczucie świeżości utrzymuje się na ciele długi czas. Kora dębu działa przeciwzapalnie i ściągające, a dodatkowo łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia dlatego polecam używać emulsji z dodatkiem kory dębu wszystkim kobietkom. Dodatkowo emulsja zawiera probiotyk inutec, który pozytywnie wpływa na odnowę ochrony flory bakteryjnej, a tym samym zwiększa odporność na infekcje intymne. Kwas mlekowy zawarty w emulsji utrzymuje właściwe ph, a alantoina łagodzi skutki podrażnień i uczucie pieczenia, koi skórę.
Ze swojej strony polecam, używam nie od dziś i szczególnie latem przekonałam się, że warto, bo jak cofnę się wstecz, to przypominam się te moje zatarcia, pieczenie, a tego lata dużo chodziłam, podróżowałam i czasem brakowało mi czasu by w ciągu dnia kilka razy się podmyć, zwłaszcza w te nasze dni, ale nie miałam problemu z nieprzyjemnym zapachem, czy jakimiś odparzeniami i pewna jestem , że zawdzięczam to właśnie owej emulsji.

9/17/2014 12:27:00 AM

Nivea- odżywczy balsam do ciała pod prysznic z olejkiem migdałowym do skóry suchej

Nivea- odżywczy balsam do ciała pod prysznic z olejkiem migdałowym do skóry suchej





Dopóki nie udało mi się go wygrać w konkursie sądziłam, a co to za ściema. Ale jestem bardzo pozytywnie rozczarowana. Balsam jest rewelacyjny. Uczycie jedwabiście miękkiej skóry to w 100% prawda.

Zacznę od początku. Konsystencja balsamu jak każdego z Nivea, ani nie za gęsta, ani nie lejąca, po prostu odpowiednia. Na mokrą skórę nakłada się go bardzo szybko, nie ma problemu ze spływaniem.

                                               

Zapach olejku migdałowego odpręża i pozostaje na skórze przed długi czas. Po spłukaniu niewchłoniętych w skórę resztek balsam nadaje jej delikatności i pewnego rodzaju lekkości. Stosuję go dwa razy dziennie- rano i wieczorem. Rano po porannym prysznicu czuję, że moja skóra jest lekka, odświeżona i pobudzona na cały dzień, wieczorem odprężona. Opakowanie balsamu jest wygodne i łatwo się go aplikuje na rękę. Pomimo, że opakowanie stawia się nakrętką w dół nigdy nie miałam problemu z wyciekaniem balsamu, lub np. że po otwarciu wycisnęło mi się od razu pół tubki na rękę. No i najważniejsze to, że opakowanie balsamu 400 ml starcza na dłuuugi czas, ja obecnie używam swoje opakowanie już 5 miesiąc i nadal mam jeszcze 1/3 opakowania. Bardzo wydajny produkt, który nawilża skórę, odżywia ją i sprawia, że jest lekka, pachnąca i wygląda zdrowo. Dodatkowym plusem uważam jest opakowanie w dwóch rozmiarach, dzięki czemu same możemy zdecydować czy potrzebujemy mniejszą, cz tez większą tubę balsamu. No a przede wszystkim największym plusem jest to, ze nareszcie wszystkie pielęgnacyjne czynności załatwiam pod prysznicem, już nie mam śliskich, nabalsamowanych, a wręcz tłustych rąk, bo balsamu używam pod prysznicem, dla mnie to jest idealne rozwiązanie. Do tego odkąd zostałam mamą nie mam zbyt wiele czasu na oddawanie się pielęgnacji ciała, tak więc szybkość z jaką działa i przede wszystkim skuteczność, z jaką działa balsam Nivea to naprawdę godny polecenia pomocnik.
Copyright © 2016 WYCHOWUJE I TESTUJE , Blogger