7/09/2015 07:49:00 PM

Mazidła półprodukty kosmetyczne- olej z ogórecznika lekarskiego

Mazidła półprodukty kosmetyczne- olej z ogórecznika lekarskiego

Dzięki uprzejmości Mazidła półprodukty kosmetyczne mogłam spróbować jednego z bardzo fajnych olei, a mianowicie olej z ogórecznika lekarskiego. Czemu fajny olej? Bo jest to dość uniwersalny kosmetyk. Nadaje się do większości typów skóry, ale wszystko oczywiście trzeba używać z głową.

Zalecany jest głównie do skóry atopowej, suchej, łuszczącej się , podatnej na alergię.

Ja mam dziwną skórę miejscami suchą i bardzo wrażliwą, alergiczną, miejscami tłustą i w zasadzie nic na nią nie działało. Używałam oleju do twarzy, używałam go bezpośrednio (raz na 2 tygodnie), a co 2 dzień używałam go w połączeniu z kremem. To połączenie z kremem jakoś lepiej działało na moją skórę, być może stężenie odrywało tu istotną rolę. 



 

Co dał mi olej z ogórecznika lekarskiego, przede wszystkim zniknęła sucha skóra, którą tak naprawdę widać było dopiero pod makijażem, teraz nie mam z tym problemu. Skóra jest wygładzona i nie ma żadnych suchych miejsc, które brzydko wyglądałyby pod makijażem. Co więcej zauważyłam, że skóra stała się bardziej odporna na różne uczulające składniki. Musiałam zrobić test, bo nie byłabym sobą, nawet jeśli znów miałam spuchnąć i drapać się po twarzy zaryzykowałam. Jestem uczulona na krem Nivea, więc po prostu po kuracji miesięcznej z ogórecznikiem użyłam kremu Nivea i nic, a nic się nie zadziało, no może troszkę spięta skóra, ale nie było reakcji jak kiedyś czerwonej, swędzącej i opuchniętej buzi.
 
 

Ogórecznik odbudowuje moją wiarę w kosmetyki.

Poniżej zamieszczam Wam informację ze strony Mazidła półprodukty kosmetyczne na temat oleju z ogórecznika. Te kilka zadań pozwoli Wam lepiej go poznać i zrozumieć o czym ja tutaj piszę.

Kwas gamma-linolenowy (GLA) ma ogromne znaczenie dla skory. Zdolność organizmu do jego wytwarzania jest ograniczona, ponadto maleje z wiekiem. Zaaplikowany bezpośrednio na skórę z łatwością przenika w jej głąb, gdzie zostaje przekształcony w prostoglandyny, które działają regulująco, przeciwzapalnie, przeciwalergicznie i ochronnie oraz przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu się skóry.

Co więcej olej z ogórecznika lekarskiego pomaga leczyć trądzik młodzieńczy, łupież czy nawet łamliwe paznokcie, a więc naprawdę super sprawą jest posiadanie małej buteleczki oleju z ogórecznika w domu,bo jej koszt jest niesamowicie niski, a jego zastosowanie szerokie. 




Polecam, bo warty jest uwagi. Zapraszam do polubienia Mazidła półprodukty kosmetyczne na FB i do odwiedzenia strony sklepu, znajdziecie tam dla siebie dużo interesujących kosmetyków do zrobienia własnoręcznie, ale i też sporo olej czy hydrolatów, których możecie używać jako osobny kosmetyk.

7/09/2015 08:56:00 AM

Wydawnictwo MD- "kartonówki"

Wydawnictwo MD- "kartonówki"
Większość dzieci zaczyna swoją przygodę z książkami typu "kartonówki", czyli małe, tekturowe książeczki z kolorowymi obrazkami i krótkimi opowiadaniami.

Mój syn najbardziej uwielbia właśnie takie książki, dlatego bardzo się ucieszyłam kiedy w mojej paczce do zrecenzowania znalazłam aż 4 książeczki kartonowe:

* PUSIO CHIHUAHUA
* CHART NA NARTACH
* DOBERMAN DŻEKI
* BUNIO BOKSER



Wszystkie 4 przypadły nam do gustu i często są naszą czytanką na dobranoc. Książeczki wydawnictwa MD wyróżniają się dużą wytrzymałością (biorąc pod uwagę możliwości mojego syna), bardzo atrakcyjną ceną (ok. 1,80 zł za jedną książeczkę) i przepięknymi kolorowymi stronicami. 


Moje dziecko uwielbia słuchać opowiadań o śmiesznych perypetiach zwierzątek i ich opiekunów. Często nawet chce mi zabrać książeczkę przed dokończeniem czytania, bo chce jak najszybciej obejrzeć wszystkie ilustracje.
A przyznać trzeba, ze na każdej z 12 stronic książeczki ilustracje są przepiękne, kolorowe i na pewno bardzo pobudzające wyobraźnię.



Bunio Bokser to książeczka o bokserze, który boksuje się z myślami, do kogo ma się z rana przymilać, by dostać to czego potrzebuje.

Doberman Dżeki to opowiadanie o dobermanie, który uciekł swojemu Panu, a ten go opisuje, ukazując jego wady i zalety.

Chart na nartach to nasza ulubiona bajeczka, o charcie, którego właściciel chciał nauczyć jeździć na nartach, pełna humoru i zabawnych zwrotów akcji owej nauki.

Pusio chihuahua to bajeczka o piesku z najstarszej rasy psów, opowiada o nim jaki jest i jak się zachowuje.

Wszystkie książeczki są bardzo ciekawe i zabawne. Synek uwielbia oglądać każdą z nich po kolei i gdy skończy, to zaczyna od nowa i od nowa, przekłada, układa i znowu. Rzucał, szarpał i wyczyniał z nimi cuda- nie udało się mu zniszczyć żadnej z nich, więc śmiem twierdzić, że to książeczki nie tylko dla jednego Łobuzowatego dziecka, ale na pewno i kolejne (może równie łobuzowate jak mój syn) dziecko będzie mogło cieszyć się książeczkami, gdy mój synek z nich wyrośnie. 





Zachęcam do odwiedzenia strony Wydawnictwa MD znajdziecie tam mnóstwo książeczek i kolorowanej dla dzieci, kolejne książeczki już wkrótce opisze Wam na blogu i daję słowo wszystkie są pięknie ilustrowane i w bardzo atrakcyjnych cenach.  Zapraszam także na FB wydawnictwa.

7/07/2015 10:35:00 AM

Anglobe- globus trasami odkrywców podświetlany

Anglobe- globus trasami odkrywców podświetlany

Dzisiaj chciałabym Wam polecić bardzo ciekawy sklep ANGLOBE, kupicie tam globusy w każdym rozmiarze, ale i też różnego rodzaju.

Dzisiaj chcę Wam pokazać jeden z tych, które urzekły mnie- globus podświetlany trasami odkrywców.

 

Co prawda mój synek jest jeszcze za mały, żeby się z globusem uczyć, ale wieczorkiem, kiedy go zapalam mój syn szaleje . Dotyka każdego miejsca na globusie i pokazuje i czeka na odpowiedz.
 

Globus mimo, że się świeci nie ma żadnych ograniczeń do kręcenia ;) Tak więc Filip kilkanaście razy dziennie kręci i kręci. Na globusie zaznaczeni sa wielcy odkrywcy , tacy jak Krzysztof kolumb, czy Ferdynand Magellan. Zaznaczone są tez trasy skąd i dokąd dotarli wielcy odkrywcy. 

 

Globus bardzo przyda się w okresie szkolnym, na pewno łatwiej będzie mi odpowiadać na pytania, o odkrywców, z pomocą globusa.
 

Podświetlany globus to też fajny gadżet na wieczorne opowieści o wielkich odkrywcach nieznanych lądów, na pewno nada takim opowieściom dodatkowego klimatu tajemniczości i wielkiego zaciekawienia.
 

Globus może także posłużyć jako lampka nocna dla dziecka, bardzo ładnie i delikatnie oświetli pokój dziecka wieczorową porą. 

 

Globus jest bardzo solidny, pamiętam jeszcze mój globus, jak mój tata musiał go kleić bo podczas kręcenia pękł na pół. Globusy od ANGLOBE są trwałe i wykonane perfekcyjnie wręcz. 


Dzięki mojemu globusowi mogę zabrać synka w krainę nieznanych lądów , opowiedzieć o wielkich odkrywcach i zobrazować mu ich trud w poszukiwaniu nieznanych lądów.

 

Mój globus ma naniesioną mapę polityczną w skali 1: 50 000 000, średnica kuli globusa wynosi 250 mm, Jak dla mnie jest to ta idealna wielkość, którą bez problemu mogę wszędzie postawić , a i w przyszłości na biurku u synka nie zajmie za dużo miejsca, ale i nie będzie za mała, by się mógł rozczytać. 

 

Globus trasami odkrywców to świetny pomocnik w nauce nie tylko geografii, ale i historii. Niektóre dzieci szybciej zapamiętują informacje, jeśli ktoś im je zobrazuje, a zwykłe mapy dla dzieci czasem są nudne, banalne, taki globus na pewno zachęci każdego dzieciaki do zapoznania się z jego zawartością (tym co na nim jest naniesione). 


Od pierwszego wyjęcia z pudełka globus stał się moim ulubieńcem, uważam, że to rewelacyjny sposób na naukę dla dzieci, a i my dorośli szybciej przypomnimy sobie szkolne informacje przy użyciu tego globusa. 

 

Taki globus to tez nie lada gadżet dla podróżników, fanatyków historii czy geografii. Na pewno pięknie wyglądać będzie np. nieco większy na drewnianej już podstawie globus trasami odkrywców w gabinecie. 


 

Zapraszam Was do odwiedzenia sklepu internetowego ANGLOBE i do polubienia ich na facebooku. Mają mnóstwo ciekawych propozycji na globus dla każdego :)

7/06/2015 12:44:00 PM

Virtual- błyszczyk SHINE LIP GLASS kolor 161 i 163

Virtual- błyszczyk SHINE LIP GLASS kolor 161 i 163
Dzisiaj pokazać Wam chcę dwa błyszczyki w odcieniu 161 i 163 .

Po pierwsze odcienie są idealnie trafione w mój gust, dlatego nie mam problemu z ich używaniem, bo 163 to odcień różu, a 161 to trochę jak brąz, ale bardziej kojarzy mi się z mocno brudną czerwienią. 




Oba błyszczyki są idealne pod każdym względem. Idealna długość aplikatora, za pomocą którego bez problemu mogę pomalować górną i dolną wargę ust. Nie muszę maczać aplikatora kilkakrotnie, wystarczy po jednym razie na wargę. Kolor 163 to mój ulubieniec, bo nadaje ustom delikatnego, lekko różowego poblasku. Jest idealny na co dzień . Za to odcień 161 jest mocniejszy i wspaniale uwydatnia usta, super sprawdził się do makijażu na weselę. Usta pięknie się błyszczą, a błyszczyki nie spływają z ust. 




 

Błyszczyki są bardzo lekki, nie lepią ust, ładnie pachną i nadają ustom ładnego koloru, który dość długo utrzymuje się na ustach.
Ja osobiści jestem bardzo z nich zadowolona, bo mam swój błyszczyk, którego używam na co dzień (163) i taki którego używam na wyjścia, gdzie mogę zaszaleć z mocniejszym make up'em. W każdym razie polecam Wam, bo ostatnio kupiłam błyszczyk innej firmy (nie będę pisać nazwy, chyba że bardzo ktoś chce to napisze na priv) i nie dość, że sklejał usta i przyklejały się moje włosy do niego, to jeszcze ciągnął się z opakowania tak był gęsty. A Virtual są godne polecenia nie są gęste, ale i nie wodniste, bardzo wydajne, ładnie pachną i nadają ładnego blasku ustom, dlatego z czystym sumieniem polecam:)
Zachęcam do odwiedzenie Virtual- kosmetyki do makijażu , najdziecie tam wiele ciekawych produktów i inspiracji makijażowych :)

7/03/2015 11:44:00 AM

Wszystko dla dziecka- elegancki mały gość

Wszystko dla dziecka- elegancki mały gość
Dzisiaj chciałabym Wam polecić sklep Wszystko dla dziecka. Dlaczego? Bo oferują naprawdę świetnej jakości ciuszki dla dzieci, a do tego w bardzo przystępnych cenach.

Zacznę od początku:) Od firmy Wszystko dla dziecka otrzymałam 2 pary bodziaków- jedne do testowania, jedne w ramach mojej wygranej u nich na FB. Miałam pisać tylko o jednym bodziaku, ale oba są tak fajne i tak mega mnie zaskoczyły swoją jakością i ceną, że muszę , no muszę opisać oba bodziaki.

Pierwszy bodziak- bawełniany, z krótkim i kolorowym rękawkiem, a na przodzie przezabawny tekst i śmieszny obrazek, czyli mój ulubiony typ bodziaka. Uwielbiam body ze śmiesznym nadrukiem, jednak często kolory wraz z kolejnym praniem wypłukują się, albo nadrukowane literki pękają i zamiast być ozdoba, szpecą body. Tu nie ma mowy o czymś takim, prałam już kilkanaście razy , body nie kurczą się, a kolory nadal żywe i nic się nie rozmazuje:)





Drugie body- to eleganckie, koszulowe body, w kratkę, całe rozpinane. Łatwo się je prasuje, synek się nie poci w niej, ta jak w zwykłych koszulach, bo bodziaki przeszły test na weselu:) Po praniu nie straciły wyglądu, koloru i równie łatwo było rozprasować każde zagniecenie. Wyjątkowo przyjemna w dotyku tkanina sprawiła, że to właśnie bodziaki wybrałam na wesele, a nie biała koszulę. Bodziak dawał mi tą pewność, że plecki cały czas będa zasłonięte, nic nie wyjdzie i nie będzie brzydko wyglądać. A i bardzo łatwo przychodziła nam zmiana pieluchy, bo napy wyjątkowo szybko się zapina. Koszulowe body są pięknie wykończone, nic się nie pruje, niż nie strzępi, nawet jeśli szarpnę mocniej, napy trzymają, a materiał nie rozciąga się i nie podrze. Piękne kolory są cały czas tak samo intensywne i przyznam się, że pomimo iż na metce pisało żeby nie prać w pralce zaryzykowałam i bodziaki wyjęłam bez żadnego szwanku. A ich cena jest naprawdę atrakcyjna. 






 

Zachęcam do odwiedzenia strony Wszystko dla dziecka

7/02/2015 01:33:00 PM

KillyS- Top Coat Bio2

KillyS- Top Coat Bio2
To mój drugi Top Coat w życiu, wcześniej w nie nie wierzyłam, teraz wierzę, że są pomocne.

Top Coat od KillyS, jest zdecydowanie moim faworytem. Po pierwsze bardzo łatwo się go nakłada, nie robi żadnych falowań na położonym już wcześniej kolorze. Stosunkowo szybko schnie i nadaje bardzo ładny połysk .
W porównaniu z moim pierwszym Top Coat ten jest trwalszy, bo lakier dłużej utrzymuje się na paznokciach bez odpryśnięć. 





 
Testując go wykonywałam zwyczajne, standardowe dla mnie czynności domowe, z niczym się ne ograniczałam. A więc i szorowałam i prałam i myłam , czyli ogólnie dużo moczyłam.
Zwykły lakier wytrzymuje na paznokciach, u mnie na paznokciach jakoś średnio do 3 dni, z Top Coat wytrzymuje bez odpryśnięć 10 dni a to znacznie dłużej :)


 
Top Coat od KillyS zawiera roślinne składniki odżywcze, dzięki czemu nie tylko dbam o trwałość lakieru, ale i o same paznokcie.
Druga moja próba z Top Coat była jeszcze trwalsza, bo doczytałam na opakowaniu, żeby co 2 dni nałożyć warstwę (cieniutką warstwę) w ten sposób udało mi się utrzymać lakier na paznokciach aż 15 dni, to sporo patrząc na fakt, że to zwykły, najzwyklejszy kolorowy lakier był. 



 
Dlatego ja polecam Wam Top Coat od KillyS bo jest naprawdę bardzo dobry.

7/01/2015 01:32:00 PM

BIO Kraina- mus jabłko-ananas i gruszka-banan

BIO Kraina- mus jabłko-ananas i gruszka-banan
Dzisiaj chciałabym Wam polecić w moim poście pyszny i zdrowy deserek dla dzieci.

Nie tak dawno pisałam Wam o herbatniczkach Mini ZOO, dzisiaj w tym samym sklepie znajdziecie także musy owocowe, dziś pod lupę biorę mus jabłko-ananas i gruszka-banan

 

Musy pakowane są w aluminiowe kubeczki o pojemności 100g, ale pakowane są podwójnie. Tak więc i dla mniejszego dziecka porcja i dla większego dziecka porcja:)
Już na pierwszy rzut oka, po otwarciu widać, że to naturalne owoce zostały zmiksowane na mus, widać miąższ, a w smaku połączenie jabłka z ananasem wypada idealnie. Tak spróbowałam, bo synek może i wcina, ale smaku mi nie opisze jeszcze, więc matka też zjadła łyżeczkę i było pysznie:)

 

Mus jest smaczny, zdrowy bo z naturalnych owoców, bez sztucznych konserwantów, koncentratów, słodzików, czy tez sztucznych barwników i aromatów. Produkt jest w 100% BIO. Co więcej te pyszne deserki w upalne dni mogą zamienić się z sorbety owocowe, tak tak. Wszystko to dzięki zastosowaniu aluminiowego opakowania, które bez problemu można zamrozić, bez obaw o przenikanie jakiś związków chemicznych do jedzenia.
 

Ja jestem zaskoczona, że tak późno poznałam tak dobre produkty dla dzieci, bo czasem miałam problem podczas wyjazdu z ucieraniem jabłuszka dla dziecka, które jeszcze nie potrafiło jeść kawałków. Teraz już sam sobie gryzie jabłuszko, ale ten mus to świetna alternatywa na wyjazdy, bo przewieź takie opakowanie jest łatwiej niż później proszenie dziecka by ko, które gdzieś się trochę obiło podczas transportu.
 

Polecam je dla mam maluszków bo opakowanie jest naprawdę bardzo praktyczne, nie potłucze się i mus w cieplejsze dni nie zagrzeje się wystawione gdzieś na promienie słoneczne.
Mus świetnie sprawdzi się także jako dodatek do naleśników, bo jego konsystencja nie jest wodnista, albo do makaronu na słodko.

Ja ze swojej strony polecam i zapraszam do BIO-KRAINA.PL do sklepu i na FB
Copyright © 2016 WYCHOWUJE I TESTUJE , Blogger