10/06/2015 07:32:00 PM

Mamalubi- komplecik Bluza ze spodniami

Mamalubi- komplecik Bluza ze spodniami

Dzisiaj chciałabym Wam polecić kolejne, świetne miejsce, gdzie otrzymacie niezwykłe cuda dla Waszych pociech.

Mama Lubi to miejsce pełne inspiracji, ręcznej pracy i znakomitych efektów pracy. Czemu tak piszę?
Na szyciu nie znam się zbyt dobrze, bo sama szyłam synkowi jedynie i na zasadzie najprostszych odwzorowań,  zresztą moja maszyna także nie pozwalała mi na jakieś fantazje, aczkolwiek pewnie jeśli ktoś zna się na fachu, to i maszyna może być zwyczajna.

 
 




 

Ok ale wracając do Mama Lubi i ich produktów, ja zostałam nimi oczarowana, już same zdjecia mówiły, że ciuchy są bombowe, a po testowaniu wiem, że są też najwyższej jakości.

Uszyte z najwyższą starannością każdego szwu, każdego detalu, tu nie ma mowy o niedociągnięciach.  Bluza/ kamizelka i spodnie to duet doskonały, świetnie przemyślany i super sprawujący się w każdych warunkach, na jakie mój syn postanowił wystawić ciuszki.

Komplecik świetnie się nosi, pierze, łatwo prasuje, nic się nie strzępi. Nitki nie puszczają, materiał się nie wyciąga, nie wypycha. 



 
 
 

Zarówno spodnie jaki i kamizelkę z kapturem łatwo się zakłada, zdejmuje, ściągacze nie piją.  Synek jest zadowolony kiedy ubiera go w komplecik, a to znak że i jemu bardzo się podoba i bardzo mu w nim wygodnie:) 



 


 

Szary komplecik bardzo ładnie wzbogacają czarne wstawki , razem tworzą naprawdę wizualnie świetny efekt. No i tak jak pisałam nic się nie pruje, nie strzępi , nie farbuje, nie mechaci. Jest po prostu EKSTRA.

Z czystym sercem polecam Wam Mamalubi. Koniecznie odwiedzajcie i sklep na DaWanda i facebooka Mamalubi

10/06/2015 11:36:00 AM

Rotbackchen Rumiane Policzki - Sok rumiane policzki Bio Odporność

Rotbackchen Rumiane Policzki - Sok rumiane policzki Bio Odporność
Dzisiaj kolejny wpis w ramach współpracy z Agencją TOK TOK, tym razem mieliśmy szansę spróbować soku Rumiane Policzki Odporność. 




Sok Rumiane Policzki Odporność to bomba witamin, zawiera sporą dawkę witaminy C i cynku. Bardzo istotne jest zapoznanie się z etykietą soku, żeby nie przesadzić w podaniem zbyt dużej ilości soku dziecku.

Sok nierozcieńczany zaspakaja potrzeby dziecka na witaminę C i cynk już po wypiciu 100ml, dlatego ja rozcieńczałam sok z wodą, bo mój Skarb pija dużo. 



 

Sok rozcieńczony nie przestaje być smaczny, czy tez słodki (pomimo, że nie jest sztucznie słodzony). Sama próbowałam i muszę przyznać, że jest naprawdę smaczny, słodziutki i smakiem przypominał mi po prostu domowy sok rozrobiony z wodą, a to dla mnie zasługuje na szczególną uwagę, bo w dzisiejszych czasach trudno o takie dobre soki.

Sok Odporność to kompozycja wyselekcjonowanych soków z pierwszego tłoczenia, takich jak sok z czarnego bzu, z aceroli, z aronii, z jabłek i czerwonego winogrona. Każda mama wie, że czarny bez czy też aronia to bardzo przydatne owoce podczas leczenia przeziębienia maluszka, dlatego ja zaczęłam podawać synkowi sok podczas największego kataru.
 

Sok synek pił chętnie, bo jest naprawdę bardzo smaczny, nie ma żadnego posmaku goryczki (samej czasem taki sok domowe roboty zalatywał goryczką i trzeba było dosładzać) tu soki są tak połączone, że nie ma mowy o smaku goryczy.

Sok pomagał nam w walce z katarem, bo syn chciał i pił dużo, jak zamieniałam sok na np wodę smakową, już nie był chętny do picia. Dlatego sok Rumiane Policzki Odporność rozcieńczałam w proporcji 1 do 5 a nawet 6 , żeby przy tych ilościach, które wypija mój syn nie przekroczyć zbytnio norm spożycia witaminy C czy cynku.

A tak w ogóle to wiecie, że cynk odpowiedzialny jest za dojrzewanie limfocytów i powstawanie białych krwinek, a co za tym idzie systemu odpornościowego? Jeśli nie wiedzieliście to warto pamiętać, że cynk pomaga na wspomaganie odporności, a sok Rumiane Policzki Odporność dostarczy odpowiedniej ilości cynku, więc warto po niego sięgnąć, zwłaszcza teraz kiedy dzieci najwięcej chorują.

Sok Rumiane Policzki Odporność polecam jako matka, bo jest zdrowy, bo nie zawiera konserwantów, sztucznych barwników i CUKRU, bo jest smaczny i naprawdę wspiera odporność. Mój syn pewnie dalej biegałby z "gilem" do pasa, a tak już po kilku dniach katar odpuścił, więc i kaszel zniknął .

Ja uważam, że warto po niego sięgnąć i na pewno sięgnę jeszcze nie jeden raz.

A tych, którzy są zainteresowani sokiem odsyłam do sklepu VICTUALIA

10/05/2015 06:00:00 PM

Pomoce Logopedyczne- Potworki

Pomoce Logopedyczne- Potworki


Jakiś czas temu natknęłam się na bardzo ciekawą stronę POMOCE LOGOPEDYCZNE.

Jako że mój mały nie chce mówić, tak wiem na każdego czas przyjdzie, ale ja wolę ćwiczyć tak jak umiem, żeby chociaż się osłuchał. Poza tym miałam problem swojego czasu z nim, bo nawet mnie nie słuchał.

Czytając wiele ciekawych porad, udało mi się nawiązać współpracę z przemiła panią, która prowadzi stronę Pomoce Logopedyczne. Do swoich prywatnych testów otrzymaliśmy Potworki.

Jesteście ich ciekawi? Oto one:


 
 


Potworki to nic innego jak właśnie potworkowe postacie, naklejone na patyczki, niby nic wielkiego, ale każdy potworek przedstawia inną minę, mają na celu ćwiczenia artykulatorów mowy.

Z potwornych min korzystamy przed lustrem, na patyczku pokazuję minę, w lustrze odbija się ta sama mina w wykonaniu mamy i Filip szybko załapał o co mamie chodzi z tym ćwiczeniem.

 

Oczywiście nie zawsze powtarza każdą z min, jak to dziecko, ale wiem że jest to ważne ćwiczenie . Mówić jeszcze nie mówi, ale zadbałam o to by na moment jego rozwiązania języka mówił wyraźnie i poprawnie układał usta. Ćwiczenia artykulatorów mają na celu właśnie poprawne układanie ust(warg), na pewno także świetnie wypływają na wędzidełko. Sama ćwiczyłam z nim miny już wcześniej, ale z Potworkami to ćwiczenie to nie tylko ćwiczenia, a super zabawa. Filipkowi bardzo przypadły do gustu potworki i lubi ćwiczenia.
 
 

To co zaobserwowałam po 2 tygodniach ćwiczeń? Na pewno sprawniej je, wcześniej zdarzało mu się dziwnie układać usta, teraz wyrobił już prawidłowy odruch i układ ust. Co więcej coraz częściej padają jakieś słowa pojedyncze, ale są i można rozróżnić papa od baba, co kiedyś musiałam patrzeć na jego zachowanie żeby zrozumieć które z tych słów używa.
 

Dzięki Potworkom jestem dobrej myśli, że będzie coraz lepiej i pamiętajcie nigdy sobie nie wmawiajcie  "aaaa ma dopiero...." na naukę przez zabawę każdy wiek jest idealny, a przede wszystkim ułatwi start na pewno. Moja siostra sama przyznała kiedyś im starszy jest jej syn, tym gorzej jej się z nim ćwiczy, dlatego zachęcam Was by wykorzystać pomysł jaki podsuwa nam Pani logopeda z Pomoce Logopedyczne. Cena takiego Potwornego zestawu to 10 zł , nie majątek a na pewno jest przydatną pomocą dla każdej mamy. Można tez kupić minionkowy zestaw  z ruchomymi oczkami :)

Zapraszam serdecznie do odwiedzenia bloga Pomoce Logopedyczne i na facebooka.

10/05/2015 12:39:00 PM

P.H.U Twój Styl Marcin Pawlaczyk- bluzka

P.H.U Twój Styl Marcin Pawlaczyk- bluzka
Bluzka szara z długim rękawem, Disney Superman, to tak w gwoli przedstawienia pokrótce produktu, o jakim dziś będę Wam pisać. 


 
 

Bluzka, która jest naprawdę dobrej jakości, dobrego gatunku. Przede wszystkim dziecko się w niej nie poci, nie jest jak bluzki z sieciówek. Szczególnie mogę zaobserwować to teraz, kiedy mamy jeszcze względnie ciepło i kiedy mój mały Łobuz szaleje, nie muszę ściągać mokrej podkoszulki spod bluzki, jeśli już się poci to i bluza jest mokra. Nie zachowuje się jak stylon, ciało oddycha i nie muszę jej zmieniać na suchą, bo jest sucha. 


 

Bluzka jest wykonana z przyjemniej w dotyku bawełny, która się nie kurczy, ie wyciąga i nie strzępi podczas prania. Sama aplikacja jest dużych rozmiarów, ja dla mnie bardzo ciekawa. Aplikacja nie pęka i nie odkleja się po praniu.
 

Warto wspomnieć, że bluzka, tak jak i reszta odzieży w sklepie importowana jest z Holandii, nie jak w innych sklepach np z Chin. Daje mi to pewność, że jest gatunkowo lepsza i na pewno nie zrobi się z niej "ściera" po praniu. 


 

Mój syn lubi takie bluzki, toteż nie protestuje kiedy ją zakładamy, cieszy się i głaszcze po brzuchu, że ma taką fajną licencjonowaną koszulkę. 


 

Samo wykonanie, szwy są miękkie i nitki nie puszczają podczas prania. Tak jak wcześniej napisałam nie wyciąga się i nie kurczy, więc jak dla mnie bluzka jest świetnej jakości i w dodatku nie droga.
 

Czy wiecie, że bluzka o  której pisze kosztuje jedynie 24 zł, bluzka z licencją zaznaczam. To niedrogo według mnie i do tego jakość jest warta więcej. Dlatego ja polecam serdecznie odwiedzenia sklepu P.H.U Twój Styl Marcin Pawlaczyk oraz do odwiedzenia i polubienia profilu facebookowego sklepu.

10/02/2015 03:51:00 PM

Lula- Chusteczki nawilżane z dodatkiem Alantoiny

Lula- Chusteczki nawilżane z dodatkiem Alantoiny

W ciągu tych 2 lat życia mojego synka przetestowałam chyba większość dostępnych na rynku chusteczek nawilżanych. Lulę też dobrze znam, bo kupowałam kilka rodzajów ich chusteczek. Dziś chciałabym Wam pokazać chusteczki nawilżane Lula z Alantoina.
 
 

Jak już wcześniej wspomniałam używałam sporo rodzai chusteczek więc mam trochę o nich pojęcia, wiem jak wyglądaj, jak się spisują w ekstremalnych warunkach.

Lula to jedna z niewielu firm, produkująca chusteczki nawilżane dla dzieci, którą mogę polecić. Nie, nie dlatego, że mam z nimi współpracę, a dlatego, że jakość produktów jest naprawdę świetna.

Pierwszy raz z firmą zetknęłam się około roku temu, u mnie w sklepie akurat tylko te chusteczki są sprzedawane. Zazwyczaj kupuję w marketach, ale jakoś tak się złożyło, że na szybko potrzebowałam chusteczek i gdyby nie to, pewnie dopiero teraz poznałabym chusteczki od Lula. 



Przyznam szczerze, że bardzo ostrożnie i dość sceptycznie do nich podeszłam, w końcu jak chusteczki za 4 zł mogą być dobre? No i właśnie o tym Wam dziś napiszę.

Chusteczki nawilżane z Alantoiną są  naprawdę świetne. W paczuszce mamy ich 72 sztuki, czyli mniej więcej tyle co w innych paczkach chusteczek nawilżanych. Chusteczki mają bardzo miły, delikatny zapach, zapach który zazwyczaj drażnił mój nos, tym razem jest naprawdę miły, a to duży plus. Chusteczki są dobrze nawilżone, dobrze to znaczy nie leje się z nich, ani nie są jak papier toaletowy-suche. Dzięki czemu bez problemu mogę oczyścić delikatną skórkę okolic intymnych mojego synka, bez nadmiernego  pocierania. Ładnie oczyszczają skórę, pozostawiając ją suchą i ładnie pachnącą. Wspomniałam o ekstremalnych warunkach, otóż był czas kiedy mój syn nie chciał się dać przewinąć, ganiałam go i na stojąco przewijałam, chusteczki Lula okazały się tedy bardzo wytrzymałe, a co za tym idzie nie musiałam zużywać 2 razy więcej chusteczek do wytarcia pupy. 



 


Chusteczki nie zawierają parabenów i mają neutralne PH, dlatego nie wywołały żadnych podrażnień na skórze mojego małego alergika, tym bardziej że jego pupcia ma spore skłonności do odparzeń, jakkolwiek to dziwnie brzmi, ale niestety miałam przypadki że właśnie po użyciu chusteczek pupcia syna się odparzyła. Dlatego warto zwrócić na ten fakt uwagę chusteczki nawilżane Lula z Alantoiną są bezpieczne dla skóry dziecka. Używaliśmy je także do buziaka czy raczek i nic złego się nie pojawiło, żadnych zmian na buźce nie odkryłam tak więc śmiem twierdzić, że są naprawdę bardzo delikatne. 


 



Co do samego opakowania, jest mocne dlaczego o  tym pisze, zdarzyło mi się nie raz nie dwa, że wyciągając chusteczkę mocniej szarpnęłam i opakowanie się rozpadało, w przypadku opakowań Lula nie mam im nic do zarzucenia, dodatkowo klej nie wysycha tak szybko i można wielokrotnie odklejać i zaklejać opakowanie. A same chusteczki dobrze się rozdzielają. Cóż ja będę Wam pisać, za taką cenę naprawdę warto by każdy spróbował chusteczek. Przydadzą się w podróży, na placu zabaw i oczywiście do dbania o higienę dziecka:) A to wszystko będzie owinę delikatnym zapachem i naprawdę delikatnością chusteczek w ich działaniu na skórę. Polecam bo warto.

Zapraszam Was do odwiedzenia i polubienia strony Lula Family

10/02/2015 12:11:00 PM

Dzielnica Dzieci- Suchy termofor

Dzielnica Dzieci- Suchy termofor

Uwielbiany do przytulania, ale o jego cudownych właściwościach mój syn nawet nie zdaje sobie sprawy. Mowa o suchym termoforze, jaki otrzymałam w ramach współpracy z Dzielnicą Dzieci.



Termofor nie tylko można podgrzać i użyć jako pomocnika w bólach brzuszka (jak kolki- choć my już o tym dawno zapomnieliśmy), ciepły termoforek to niewątpliwie przydatny pomocnik w leczeniu zaziębionego pęcherza. Mój syn już raz takową przypadłość miał, płaczu i bólu było wystarczająco dużo, bym kolejny raz popełniła gafę i nie miała w domu termoforu. Ciepły termofor może tez służyć na chłodniejsze wieczory jako rozgrzewająca maskotka do snu. Zwłaszcza jeśli ktoś mieszka tak jak my w blokach i nie może raczej liczyć na wcześniejsze niż w październiku grzanie CO. By dziecku milej się spało warto mieć taki termoforek. 



Spotkałam się z wieloma różnymi termoforami, ale ten urzekł mnie i skradł serce. Po pierwsze jest sówką, kształtem przypomina przytulankę i jest też nią w pewnej części. To ważne, bo w domu miałam już termofory (takie płaskie) i syn nie chciał ich dotykać, nie mówiąc już by pozwolił sobie np na rozgrzanie brzuszka czy pęcherza takim termoforem. Natomiast nasza sówka jest noszona i ściskana każdego dnia, ze względu na fakt, że Filip uwielbia misie. 



Termofor po prostu podgrzewa się w mikrofali i jest cieplutki i syn na pewno nie zmarznie w nocy:) Bo sam termofor trzyma ciepło dość długo.

Dodatkowy atut naszego termoforka jest taki, że może służyć jako okład chłodzący, wystarczy włożyć go do zamrażalki na parę minut.




Hooty czyli suchy termofor sowa firmy Intelex to doskonałe połączenie zabawki z pożytecznym termoforem. Zabawka wypełniona jest ziarnem prosa i lawendą. Po rozgrzaniu w mikrofali czy piekarniku zapach lawendy uwalnia się i przynosi ukojenie nerwów, pozwala dziecku się uspokoić.

Dzieci przechodzą wiele zmian, ich synapsy dzielą się i mnożą , a to wszystko wywołuje wiele niepokoju, niepokój ten nazywamy buntem, by pomóc dziecku zasnąć spokojnie warto właśnie do łóżeczka włożyć mu taki rozgrzany termoforek. Przyniesie ukojenie zapachem lawendy, a przyjemne ciepło sprawi, że dziecko błogo zaśnie w swoim łóżku. My już próbowaliśmy- to działa. Termofor wcale nie musi być używany tylko by łagodzić ból, warto ich używać w te chłodniejsze jesienne wieczory. Ja odkąd używam termoforu syn nie budzi się i przesypia sam w swoim pokoju całą noc, bo urocza, mięciutka sówka grzeje mojego małego bohatera. 



Sówka stanie się towarzyszem zabaw niejednego dziecka, bo zaprojektowana została tak by cieszyć oko i dawać ciepło ale i być po prostu zabawką- przytulanką.  Jest kolorowa i bardzo miła w dotyku. Ziarna prosa są dość ciężkie, ale mimo to mój syn uwielbia się tulić do swojej nowej sówki. Filipek kocha maskotki, a sówka to nowość dla niego, bo żaden miś nie grzeje tak jak ona:) 


My pokochaliśmy sówkę Hooty, a jeśli i Wy chcecie taką sówkę u siebie w domu polecam odwiedzić sklep Dzielnica Dzieci. Zapraszam także do polubienia strony na facebooku.

10/01/2015 09:36:00 AM

Rotbackchen-Sok Rumiane Policzki Klassik BIO

Rotbackchen-Sok Rumiane Policzki Klassik BIO

Dzisiaj mam dla as kolejną recenzję soku niemieckiej firmy Rotbackchen tym razem jest to Klassik Bio . Sok  z czerwonych i białych winogron, pomarańczy, wiśni, jabłek i jeżyn, a także owoców aceroli. 


Soczki otrzymałam w ramach współpracy z Agencją TOK TOK.

 
 

Tak jak i wcześniejszy sok jest naturalnie słodzony, nie zawiera cukru. Jest smaczny, a synek mało co zostawił żebym mogła spróbować;p 


 

Sok to prawdziwa bomba witaminowa, a dodatkowo dostarcza także najwyższej jakości żelazo. Jestem więc pewna, że podając go swojemu dziecku nie serwuje mu nic niezdrowego, a nawet coś dużo lepszego niż zwykły kompocik ugotowany przeze mnie. 

 

Sok jest przez mojego synka bardzo chętnie pity o ile jest smaczny, w przypadku Rotbackchen Klassik bio Rumiane Policzki nie miałam wątpliwości, że smakował synkowi, bo jak pisałam wcześniej wypił prawie cały.
Zostało tyle ile nie był w stanie wyciągnąć słomką.

 

Sok ma bardzo aromatyczny zapach, szczególne wyczuwalne były dla mnie wiśnie.  Soczek dzięki dużej zawartości witaminy C podałam synkowi w fazie największego przeziębienia (tj. najsilniejszego kataru) synek w tym czasie niezbyt chętnie pił cokolwiek, ale sok wyraźnie mu posmakował.

Pomimo barku sztucznych cukrów, soczek jest słodziutki, bardzo smaczny i do tego zdrowy, więc czego chcieć więcej?


 

Na pewno sięgniemy po niego jeszcze nie raz. A Wam polecam odwiedzenie sklepu VICTUALIA. 
Sok kosztuje coś koło 14,50 zł za 750 ml, z tym że możecie z powodzeniem go rozcięczać. Za naturalność to wcale nie jest wysoka cena, więc uważam że warto po niego sięgnąć. 
Copyright © 2016 WYCHOWUJE I TESTUJE , Blogger