7/18/2018 11:01:00 AM

Wydawnictwo Media Service Zawada- Złota księga Świnka Peppa. Urodzinowe historie

Wydawnictwo Media Service Zawada- Złota księga Świnka Peppa. Urodzinowe historie

Nie znam dziecka, które nie lubiło by Świnki Peppy. Znam wiele opowiadań o Śwince Peppie, jednak po raz pierwszy w nasze ręce trafiła księga- zbiór opowiadań o Śwince Peppie i jesteśmy nią zachwyceni. 




Książka zawiera aż dziesięć opowiadań, które zapewne kiedyś widzieliśmy w tv, jednak czytanie jest fajniejsze niż oglądanie.
Mój syn chociażbym czytała mu książkę o Peppie po raz enty on nadal z tą samą fascynacją będzie jej słuchać.
Złota księga Świnki Peppy to pięknie wydana książka, w twardej, złotej oprawie. Książka dużego formatu z pięknie ilustrowanymi scenami wyjętymi iście z ekranów tv.
Opowiadania są różne, zawsze bardzo zabawne, w jednym główną rolę odgrywa Peppa, w innym George, a w jeszcze innym tata czy mama Świnka.
Opowiadania pisane są jak zawsze prostym, zrozumiałym dla najmłodszych językiem. Opowiadania nie są zbyt długie idealne na dobranoc.
Mojemu dziecku najbardziej podobało się opowiadanie o urodzinach George'a i wszystkich niespodziankach jakie przygotowali dla niego rodzice oraz przyjaciele.
Mnie natomiast chyba najbardziej rozbawiła historyjka o jeżynowej królewnie, czyli o mamie Świnki Peppy, która chcąc urwać najbardziej dorodne jeżyny wpadła w sam środek krzaku jeżyny. Z pomocą przyszli jej Dziadek i Tata Świnka, którzy wycieli dziurę w krzaku.






Przezabawne ilustracje, które poruszają wyobraźnię i przyciągają uwagę nawet najmłodszego czytelnika, są niewątpliwym atutem książki.
Bardzo lubimy takie zbiorowe wydania książkowe, bo nie kończą się tak szybko jak pojedyncze opowiadania, a druga kwestia zajmowanego miejsca przez książki, zbiorowe zajmują zdecydowanie mniej miejsca niż każde opowiadanie osobno.

Polecam Wam Wydawnictwo Media Service Zawada oraz zapraszam na ich Facebooka

7/17/2018 06:07:00 PM

Egmont- Iniemamcni 2. Kocham ten film

Egmont- Iniemamcni 2. Kocham ten film
Iniemamocni 2 to bajka, którą już nie możemy się doczekać aż ją obejrzymy. Jedynkę obejrzeliśmy całą rodzinką i 2 także planujemy obejrzeć razem, ale ponieważ to bajka od 7 lat bardzo ucieszyłam się z książki. Mogę bowiem poznać historię rodziny Parrów i zdecydować czy nie jest ona zbyt "brutalna" na moje 5 letnie dziecko. W końcu Iniemamocni powracają na ekrany po 14 latach, więc może reżyser zmienił założenia tej bajki.


Książeczka Iniemamocni 2. Kocham ten film to nie lada gratka dla wielbicieli tej bajki. Przedstawia przepiękne ilustracje, sceny z filmu, które przykuwają uwagę i małe i dużego czytelnika:) Przenoszą nas wprost w sam środek rozgrywanych akcji. Książka ciągnie 2 wątki, przeplatając je tak sprytnie, że czytając ma się wrażenie, ze ogląda się film. Kto oglądał bajkę Iniemamocnych czy Iniemamocnych 2 ten wie, ze rodzinka Parrów jest niezwykła rodzinką supersów, którzy za wszelką cenę starają się ratować ludzi i świat. W książce znajdziemy streszczenie filmu, który wszedł do naszych kin. Wątek taty Boba (Pan Inemamocny), który zostaje ze swoja trójką dzieci w domu oraz wątek Heleny (Elastyny) która bierze udział w planie ratowania wizerunku supersów i jej niesamowita walka z Screensaverem.
Książka jest bardzo ciekawa, bardzo wciągająca i tak naprawdę ciut zdradza nam fabułę filmu, dzięki czemu jako rodzice możemy ocenić czy film mogą, czy nie mogą oglądać nasze dzieci.
Mój Filip bardzo zachwala sobie książeczkę Iniemamocni2. Kocham ten film , tak jak inne z serii "kocham ten film" również i ta nie zawiodła nas pod względem ilustracji, jak i pod względem opowiadań.







Książka w twardej oprawie i dużego formatu, dzięki której przeniesiemy się do świata Parrów i przeżyjemy z nimi niesamowite przygody.
Polecam wszystkim, którzy polubili film Iniemamocni i zapraszam an stronę Egmont oraz do Galaktyka Czytelnika

7/17/2018 01:47:00 PM

Naszeokleiny- dywanik mata

Naszeokleiny- dywanik mata
Dzisiaj chciałabym wam pokazać naprawdę ciekawe sklep Naszeokleiny, to sklep z mnóstwem ciekawych oklein meblowych i na okna, podłogowych i wielu, wielu innych. Znajdziemy także tu rożne maty podłogowe i naklejki na ściany. Wybór jest ogromny, a szybkość realizacji zamówień na wysokim poziomie.




Ja dziś pokazać Wam chciałam swoją matę- dywanik, który tak naprawdę może mieć i w zasadzie u nas ma kilka zastosowań.
Pierwszy to letni dywanik do pokoju Filipka, wybrałam bardzo ciekawy wzór i choć mata jest biała to wcale nie jest tak brudząca jak np zwykły dywan. Mata nie ślizga się też po podłodze więc o bezpieczeństwo biegającego Filipa się nie martwię. Jest też łatwa w utrzymaniu czystości, wystarczy wrzucić do pralki i wysuszyć z resztą prania.






Właśnie dlatego, że tak łatwo utrzymać ją w czystości jest też świetną matą na plażę. Piach w zwykły ręcznik wchodzi, potem się go trzepie a i tak się sypie, a ta mata świetnie sprawdzi się jako mata do zabaw dla dzieci, czy też do leżenia nawet.
I ostatnie jej zastosowanie to oczywiście mata łazienkowa, bo świetnie absorbuje wodę i łatwo się ją suszy.
Ja jestem bardzo zadowolona z tej maty, owszem można dostać wszędzie podobne maty, ale po pierwsze nie w tak ciekawym wzorze, po drugie nie tak wytrzymałe- miałam kilka i po praniu się rozpadły, a ta jest cała już po kilku praniach:) Po trzecie nie spierają się jej nadruki, a w innych tak, dlatego własnie warto kupować u sprawdzonych sprzedawców takich mat.
Ja polecam Naszeokleiny nie mają wygórowanych cen, a produkty są najwyższej jakości. Zapraszam także na ich Facebooka

7/16/2018 06:52:00 PM

Wydawnictwo WAM- Mała Lama zbuntowana

Wydawnictwo WAM- Mała Lama zbuntowana
I jeszcze kolejna część Małej Lamy, którą chciałabym Wam pokazać. Tak, jak i poprzednie jest fantastyczna pod względem edukacyjnym dla dzieci.
Mała Lama zbuntowana to idealna pozycja dla rodziców małych buntowniczych, zwłaszcza tych dzieciaczków, które uwielbiają się buntować w sklepie.




Mała Lama wybrała się na zakupy do marketu ze swoją mamą, niestety zgiełk, duża ilość ludzi, zapachów i innych bodźców zewnętrznych sprawiły, ze Mała Lama poczuła się źle, wszystko ją drażniło, złościło. Na dodatek wydawało się jej, że mama zbyt wolno robi zakupy i zaczęło się przedstawienie. Bunt w sklepie, krzyk, płacz, rzucanie rzeczami. Mama Lamy zachowała jednak spokój, upomniała córeczkę by ta się uspokoiła, ze gdy ona jej pomoże robić zakupy zrobią je szybciej i tym samym szybciej opuszczą sklep, bez złości, bez płaczu. Małej Lamie bardzo spodobał się pomysł pomocy mamie i tym sposobem szybciej skończyły zakupy i zanim się obejrzała wracały już do domu.
Mała Lama zbuntowana podobnie jak wcześniejsze części o Małej Lamie napisana jest prostym językiem, krótkie zdania i naprawdę nie trzeba dodatkowych wyjaśnień przez rodziców. Czyta się ją bardzo przyjemnie i szybko, do tego przepiękne ilustracje, które bez wątpienia przykują wzrok małego czytelnika, to także dodatkowe atuty książeczki.







Ja naprawdę z czystym sumieniem polecam książkę, by w taki sposób też próbować pokazać dzieciom, że buntowanie, złość to nic dobrego i w niczym nie pomoże, niczego nie przyśpieszy.
Mój Filip tez czasami miewa gorszy dzień, kiedy nie chce chodzić na zakupy, ale przecież nie zostawię go samego w domu, więc musi, pojawiają się foszki i wtedy przypominam mu o Małej Lamie, doskonale pamięta to opowiadanie i od razu przystępuje do pomocy, robimy sobie z zakupów zabawę w wyszukiwanie produktów i nagle łatwiej i szybciej kończymy zakupy, bez łez i złości.
Polecam Wam Wydawnictwo WAM i zapraszam także na ich Facebooka

7/16/2018 02:26:00 PM

Wydawnictwo WAM- Mała Lama w łóżku sama

Wydawnictwo WAM- Mała Lama w łóżku sama
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, a w zasadzie opisać dwie książeczkę od Wydawnictwa WAM.



Mała Lama to naprawdę bardzo pomocne książeczki dla rodziców małych dzieci, którzy chcą uczyć swoje dzieci samodzielności.
Wcześniej już opisywałam "Gdzie jest Małej Lamy mama?" a dziś kolej na kolejną część przygód Małej Lamy.
Książeczka jak najbardziej przydatna dla rodziców, którzy próbują, oduczają spania w sypialni rodziców. Mała Lama tak jak każde małe dziecko potrzebuje bliskości, czułości, poczucia bezpieczeństwa. Czuje się niepewnie kiedy mama wychodzi z pokoju i zostawia ją samą w łóżku.
Mała Lama boi się, czuje się niepewnie i nie potrafi zasnąć, bez mamy. Mama Lamy natomiast bardzo chciałaby zająć się już domowymi obowiązkami. Mała Lama bardzo się boi dlatego zaczyna wołać mamę, płacze, krzyczy i czeka aż jej ukochana mamusia wróci i ją przytuli.
Kiedy w drzwiach pojawia się zdenerwowana mama, odciągnięta od domowych obowiązków, zaczyna tłumaczyć swojej małej córeczce, że mimo iż nie ma jej obok w łóżku tak naprawdę jest blisko i nie ma się czego bać, bo mama zawsze obroni swoją małą córeczkę i ją bardzo kocha.
Po rozmowie z mamą i chwili czułości córeczka uspokaja się i tym razem już w pełni świadoma idzie spać sama w swoim łóżeczku, bez strachu, bez płaczu.







Książeczka Mała Lama w łóżku sama jest przepięknie napisana i do tego pięknie zilustrowana. To idealna pozycja książkowa na dobranoc dla dzieci, które boją się ciemności, czy też strachów z szafy itp rzeczy. Książeczka napisana bardzo prostym i przystępnym dla dzieci językiem, bez wyszukanych słów i zbyt rozbudowanych zdań. Dlatego uważam, że tak świetnie trafi do najmłodszych czytelników.
Piękne ilustracje przykuwają wzrok malca i sprawiają, że słucha w skupieniu całej czytanki.
Książeczka moim zdaniem bardzo przydatna, może być traktowana jako bajka terapeutyczna dla przegonienia strachów, lęków przed samodzielnym zasypianiem w swoim łóżeczku.
Ja polecam Wam książkę, którą kupić możecie u Wydawnictwa WAM oraz zapraszam do polubienia ich na Facebooku

7/16/2018 09:39:00 AM

WYNIKI Z Tabliczki- na każdą okazję

Ostatnie już zaległe wyniki publikuję:) Wakacje to czas kiedy doba się skraca, na pewno nie tylko u mnie takie czary-mary mają miejsce. Wstaję i nim się obejrzę jest już 22-23. Ale wracając do wyników, miło mi ogłosić że 

nagrodę główną, czyli tabliczkę z własnym napisem wygrywa:

Dominik Dudziński 

nagrody pocieszenia w postaci tabliczki z plakatu konkursowego (napis wybieracie z plakatu) wygrywają:

Sylwia Wnuk
Paulina Nowocińska
Ewelina Tkacz
Anna Umięcka
Agnieszka Markowska


Serdecznie gratulują i zapraszam do kontaktu ze sponsorem (Tabliczki- na każdą okazję)

7/13/2018 05:13:00 PM

REBEL- Kwiatki

REBEL- Kwiatki
Dzisiaj pora na druga z gier od Rebel.pl - a mianowicie Kwiatki. Wiecie że ja kocham przyrodę i staram się przekazywać tę miłość mojemu dziecku, które jak do tej pory uwielbia jedynie zrywać, albo zdeptać moje kwiatki, bo piłka się tam przypadkiem potoczyła sama;)




No więc wracając do edukacji nie sądziłam, że gra Kwiatki może okazać się trochę pomocna, trochę bo w grze oczywiście ścina się kwiaty i mam teraz zamiast zrywania ścinane kwiaty, ale stara się uważać by mogły rosnąć w spokoju do pewnego czasu chociaż;) Poza tym mogłam trochę poczyta mu o kwiatkach wykorzystanych w grze a i sama się czegoś nowego dowiedziałam:)
Gra jest bardzo ciekawa, przede wszystkim dlatego że mogą w nią grać dorośli miedzy sobą, oraz dzieci, bo są po prostu 2 warianty gry, co moim zdaniem jest bardzo fajne, bo ja też lubię planszówki, a te dziecięce wydają się zbyt proste dla dorosłych, a z kolei kupować dla siebie osobne planszówki to już wariactwo, bo skąd miejsca na to wszystko. Ta planszówka, jest więc idealnym rozwiązaniem dla rodziny.
Wersja dla dzieci jest dość prosta, z resztą i wersja dla dorosłych nie jest skomplikowana, ale ma dodatkowe akcje specjalne.
Grę rozpoczyna się z 2 kartami i 3 żetonami. Celem gry jest zebranie jak największej ilości kwiatów. Ale nie jest to takie banalnie proste, w końcu gra nie byłaby ciekawa, gdyby można było pstryk i zbieramy kwiaty. Na stole rozkładamy 4 donice, każdy z graczy ma 2 karty oraz 3 żetony, grę rozpoczyna ten kto ostatni podlewał kwiatki;)






Układamy kwiaty rodzajami, to znaczy w danej doniczce możemy zasadzi jedną odmianę np. różę, irysa, mak cz groszek pachnący. Każdą kolejną kartę z danym kwiatem układamy jako przedłużenie łodygi. Można ułożyć do 6 przedłużeń przy 7 kwiat usycha. Układamy kwiaty do czasu, aż będziemy mieli pecha tj. kiedy okaże się że mamy karty kwiatów nie zasadzonych w doniczkach, więc nie mamy je gdzie zasadzić, wtedy gra przeciwnik. Możemy także użyć żetonów, jako akcji specjalnych i wtedy mamy więcej opcji niż tylko czekanie, aż przeciwnik będzie mieć pecha. Możemy użyć żetonów tylko raz tj. mamy 3 żetony więc 3 razy w ciągu całej gry możemy wykonać akcje specjalne, to na jaką doniczkę je położymy, będzie rzutować na rodzaj naszej akcji.
Konewka- 1 kartę z ręki można użyć jako rozrostu kwiatu bez względu na jego rodzaj, wkładamy tą kartę pod spód, tak by było widać jedynie łodygę.
Płotek- likwiduje pecha, to znaczy kartę, która spowodowała pecha odrzucamy i kontynuujemy swoją turę, zamiast ją zakończyć.
Grabki- daje możliwość podejrzenia 3 kart z talii, leżącej do dobierania kart, a następnie odkładamy je w dowolnie ustalonej kolejności.
Sekator- Ciągniemy kartę z talii i dodajemy do swoich (tych w ręce) .

Gra kończy się jeśli skończą się wszystkie karty z kwiatami, później sumujemy punkty ściętych kwiatów. Istotne jest kiedy je ścinamy, bo jeśli jest ich np 6 wtedy punktów jest 15, a jeśli tylko 2 wtedy mamy 1 punkt. Ważne jest by odkładać każdy ścięty kwiat osobno, nie sumujemy kart nawet jeśli ścinamy te same rodzaje kwiatów.
Warto też wspomnieć o dodatkowej karcie- Nocnym Irysie. Nocny Irys ma moc przekwitania w danej doniczce, więc jeśli się go posiada można np. zablokować przeciwnikowi zbiór 5 kwiatów.

Gra jest bardzo ciekawa, a wszystko też przez jej niezwykłe ilustracje, to wszystko przypomina prawdziwą zabawę w ogrodnika i prawdziwe kwiaty. Karty są piękne, kolorowe i realistycznie oddają wygląd kwiatów.
Mój syn gra ze mną na zasadzie układania wysokich kwiatuszków i bardzo lubi tą zabawę.

Ja polecam Wam REBEL i zapraszam także na ich Facebooka.
Copyright © 2016 WYCHOWUJE I TESTUJE , Blogger