Zdrowe chipsy, to jest to co lubimy z Filipem najbardziej. Chipsy lubimy, ale ostatnio mama przerzuca syna na zdrowe przekąski chipsy jabłkowe czy suszone warzywa.
Te chipsy jabłkowe od Sady Wincenta są wyjątkowo smaczne. Lekko przykwaskowe, w zależności od rodzaju jabłka z jakiego są zrobione. Idealnie wysuszone, dzięki czemu są chrupiące, lekkie, zdrowe i pyszne.
Filip jak się przysiadł do opakowania to w kilka sekund nie było już co próbować;)
Jabłuszka suszone są bez cukru, bez tłuszczu , są naturalne, smaczne, mają w sobie zachowany naturalny smak jabłuszek. Kawałki jabłek są suszone w dość grubych plastrach, nie to co moje domowe cieniutkie, aż przeźroczyste;)
Świetnie nadają się na przekąskę i dodatkowo to super pomysł na małych niejadków owoców, bo przecież które dziecko odmówi chipsów:)
Chipsy jabłkowe pakowane są w niewielkich torebkach, ale moim zdaniem to idealna porcja, dzienna porcja jabłuszek dla dziecka.
Przed podaniem synkowi, zabrałam kilak sztuk na spróbowanie i odłożyłam na miseczce kilak żeby sprawdzić czy robią się miękkie po otwarciu, po 2 dniach nadal są chrupiące, więc moim zdaniem są naprawdę fajną propozycją zdrowej przekąski dla dzieci, chociażby do chrupania w czasie oglądania bajek.
Ja polecam Wam Sady Wincenta i zapraszam na ich Facebooka.
Te chipsy jabłkowe od Sady Wincenta są wyjątkowo smaczne. Lekko przykwaskowe, w zależności od rodzaju jabłka z jakiego są zrobione. Idealnie wysuszone, dzięki czemu są chrupiące, lekkie, zdrowe i pyszne.
Filip jak się przysiadł do opakowania to w kilka sekund nie było już co próbować;)
Jabłuszka suszone są bez cukru, bez tłuszczu , są naturalne, smaczne, mają w sobie zachowany naturalny smak jabłuszek. Kawałki jabłek są suszone w dość grubych plastrach, nie to co moje domowe cieniutkie, aż przeźroczyste;)
Świetnie nadają się na przekąskę i dodatkowo to super pomysł na małych niejadków owoców, bo przecież które dziecko odmówi chipsów:)
Chipsy jabłkowe pakowane są w niewielkich torebkach, ale moim zdaniem to idealna porcja, dzienna porcja jabłuszek dla dziecka.
Przed podaniem synkowi, zabrałam kilak sztuk na spróbowanie i odłożyłam na miseczce kilak żeby sprawdzić czy robią się miękkie po otwarciu, po 2 dniach nadal są chrupiące, więc moim zdaniem są naprawdę fajną propozycją zdrowej przekąski dla dzieci, chociażby do chrupania w czasie oglądania bajek.
Ja polecam Wam Sady Wincenta i zapraszam na ich Facebooka.





