sobota, 23 kwietnia 2016

Coverover niezastąpiony na wiatr, deszcz, niepogodę



Dzisiaj chciałabym Wam pokazać super ułatwienie dla mam, które często podróżują z dzieckiem na rowerze, lub też we wózku. 

Coverover to innowacyjne rozwiązanie na niepogodę. Po złożeniu zajmuje niewiele miejsca, jest lekki, a zarazem tak praktyczny. 

Wykonany z z nowoczesnych tkanin wykorzystywanych w odzieży sportowej i turystycznej zachowuje najwyższe parametry jakościowe biorąc pod uwagę warunki w jakich jest zazwyczaj użytkowany.

Jest to bardzo sprytne rozwiązanie dla mam, bo Coverover mocowany jest do wózka, lub fotelika rowerowego, zapewniając pełne bezpieczeństwo dziecko. 










"Cowerover przerzuca się przez głowę dziecka , tym samym nie brudzimy go, bo buciki zostają na zewnątrz, a całe ciałko dziecko chronione jest przed działaniem niesprzyjających warunków atmosferycznych.
 Zastosowany softshell ma odpowiednią fakturę wierzchniej warstwy, aby woda z deszczu lub śniegu nie przenikała do wewnątrz. Okrycie wytrzyma nawet średni deszcz, który czasem może zaskoczyć nas podczas spaceru lub przejażdżki. Wewnętrzna polarowa strona zapewnia utrzymanie odpowiedniego poziomu ciepła zapobiegając wychłodzeniu, jest miła w dotyku i nie alergizuje.
Zakres temperatur zapewniający komfort użycia i odpowiednią ochronę mieści się w przedziale od 0 st C do ok. 21 st C pod warunkiem, że dziecko jest w odpowiedniej odzieży wierzchniej dostosowanej do warunków zewnętrznych."*






Coverover do wózka spacerowego możemy zamocować już w domu, i po prostu przerzucić przez oparcie, Coverover spełnia wtedy funkcję dodatkowej miękkiej wkładki do wózka. Gdy dziecko zaśnie na dworze Coverover w zimniejszy i wietrzny dzień spełni funkcję kocyka, który ochroni ciałko dziecka przez zimnym powietrzem. Gdy pada deszcz Coverover pełni funkcję parasola, płaszcza przeciwdeszczowego, w nim dziecko nie zmoknie. A jego suszenie jest łatwiejsze o stokroć od suszenia przeciwdeszczowej peleryny.



Coverover to także świetne rozwiązanie kiedy chcemy usiąść na ziemi, rozwijamy i sadzamy dziecko, dzięki Coverover pupa dziecka nie będzie wilgotna, ani nie zmarznie od ziemi i dziecko nie dostanie zapalenia pęcherza. Ta funkcja najbardziej nam się dotychczas przydaje, bo syn uwielbia rozsiadać się na spacerach, gdzieś pośrodku łąki np, wtedy rozwijam Coverover i nie martwię się o nic.

Coverover na pewno świetnie sprawdzi się też w podróży, Przyda się i w górach i nad morzem, świetnie sprawdzi się też zimą.

Coverover mocowany do fotelika rowerowego to także super rozwiązanie dla aktywnych mam, zwłaszcza, że nie zajmuje on wiele miejsca i nie jest ciężki.

Coverover rośnie z dzieckiem, wszystko dzięki wywijanej części przeznaczonej na osłonę nóżek (w przypadku wózka, bo na rowerku nóżki są rozdzielone ) dodatkowy plus dla regulacji otworów na rączki (za pomocą suwaków)
.
Coverover świetnie zdaje egzamin na rowerku trójkołowym, tam też mamy pasy, do których możemy (ale nie musimy) go przymocować. Coverover to świetne okrycie, które ochroni dziecko przed deszczem i wiatrem, a także śniegiem.
My wypróbowaliśmy Coverover na wózku i na rowerku trójkołowym, bo póki co na rowerze większym nie jeździmy. Nie mam wątpliwości, że to rozwiązanie ma jeszcze inne bardzo ciekawe zastosowania, które z miłą chęcią będziemy odkrywać i dzielić się nimi z Wami tu na blogu i na facebooku.





Łatwy w utrzymaniu czystości i łatwy do złożenia, a po złożeniu nie zajmuje wiele miejsca więc zawsze można go mieć przy sobie, my mamy na każdym spacerze i nie martwię się, że pogoda nas zaskoczy. Nie da rady nas zaskoczyć:) I nie straszny nam wiatr, deszcz, bo z Coverover maluch ma ciepło, sucho i możemy być spokojne o jego zdrowie. 



My posiadamy starszy model coverover, obecnie to niezwykłe okrycie posiada także kaptur. Ta nowsza wersja będzie mieć więc zastosowanie nie tylko dla małych dzieci we wózki, czy foteliku rowerowym, ale śmiało spełni funkcje ciepłego płaszcza chroniącego dziecko przed deszczem i wiatrem. Dzięki swoim zamkom po obu bokach, można wypuścić swobodnie ręce dziecka. Tak dla przykładu zrobiłam zdjęcia mojego syna. Mój syn wzrostem to taki przeciętny 4-5 latek , ma 108cm . Jak widzicie na zdjęciach coverover chroni ręce i jest na tyle długi, że wystają jedynie buty syna. Poruszanie się w takim coveroveze wcale nie jest utrudnione, mój syn przebiegł całe podwórko i nie złapał zająca:) Dlatego raz jeszcze polecam Wam, bo to okrycie posłuży jako wkładka do wózka, jako koc, jako płaszczyk przeciwdeszczowy, jako mata, na której można usiąść na trawie i znajdzie naprawdę wiele zastosowań, a zajmuje niewiele miejsca :) 


Jeśli podoba Wam się nasz Coverover zapraszam do odwiedzenia strony producenta Coverover i na FB

*informacje ze strony producenta

7 komentarzy:

  1. teraz deszcz wam niestraszny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki świetny i praktyczny jest ewelina tkacz

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda fajnie nie spotkam się y czymś takim więc warto wiedziec

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe nigdy wcześniej nie widziałam takiego rozwiązania.Dla moich dwóch szkrabów będzie idealne.

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa sprawa z tym okryciem dla dziecka pierwszy raz widzę tego typu pelerynę

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, tego jeszcze nie grali ;) lubie takie praktyczne rozwiazania. jak na wypad rowerowy czy w plener mam zabierac pelerynke, kocyk itd. to krew mnie zalewa, a tutaj jedna rzecz i jest spokoj :)

    OdpowiedzUsuń