środa, 21 lutego 2018

SForYou- Album na zdjęcia

Chciałam Wam dzisiaj pokazać niezwykły, jak dla mnie album na zdjęcia. Co w nim niezwykłego? Jego drewniana okładka, wypalana specjalnie dla nas:)



Mój syn ostatnio stał się wielkim fanem Psiego Patrolu, dlatego wybrałam dla niego właśnie tych bohaterów bajki, co więcej nie do końca się dogadałyśmy z Panią tworzącą okładkę na album i nie wiedziała, którego bohatera wybrać, wiec wypaliła wszystkie pieski i to był strzał w samą 10, bo Filip oszalał kiedy zobaczył swój album, nie muszę chyba pisać, ze zaraz chciał mi go zabrać i am pisać. Tak mój syn potraktował album jak zeszyt;) Ale to dlatego, ze póki co albumów u nas mało, mamy tą przypadłość, ze wiele zdjęć, ale wydrukowanych niewiele, pewnie to znacie. Teraz mam mobilizację, żeby wydrukować dla syna te najfajniejsze jego fotki i powklejać do jego spersonalizowanego albumu.
Album jest wykonany naprawdę ślicznie, a Pani Wanda ma niezwykły talent, bo stworzyć taką okładkę przy pomocy wypalarki to naprawdę i cierpliwość i talent trzeba mieć. Ja pewnie po pierwszej kresce bym się poddała, bo nie mam talentu do rysowania, nawet jeśli miałabym odkalowane i tylko po liniach wypalać nie dałabym rady, bo trzeba mieć cierpliwość i spokojną rękę, a ja jestem zbyt szybka i każda linia wyglądałaby jak fale ;)
Pani Wanda ma złotą cierpliwość jeśli taki album stworzyła i ja tu nie zauważyłam ani jednej, choćby ciut ciut zakrzywionej linii. Nie mam pojęcia jak się to dokładnie wykonuje, ale wystarczy spojrzeć na album i na pozostałe Pani prace, by już wiedzieć, że to talent niezwykły, bo Pani tworzy istne dzieła sztuki.







Ale to nie wszystko, bo prawdziwa niespodzianka czekała na nas po otworzeniu albumu. Na wewnętrznej stronie okładki odkryliśmy piękną sentencję, także wypaloną przez Panią Wandę, a na okładce, z drugiej strony albumu, tzn tej tylnej okładce piękny obrazek Sky, która leci i ma przywiązany do łapki tabliczkę z napisem "koniec". To po prostu przepiękny album na zdjęcia, który sprawia że mam tę motywację by wybrać zdjęcia, wydrukować i je powklejać na pamiątkę mojemu synowi, bo taki album z drewnianą, grawerowaną okładką na pewno zostanie na długie lata z nami.




A stworzy dla was wszystkie Wasze pomysły, jestem tego pewna, dlatego zdecydowanie polecam Panią Wandę i jej SForYou

Karolina Kowalska Avon Polska- Woda toaletowa Full Speed Nitro

Dzisiaj na blogu nowość Avon Polska, nowy zapach męski. Kiedyś mój mąż używał jednego zapachu Full Speed, ale nie pamiętam jak dokładnie się nazywał, pamiętam za to, że bardzo go lubiłam, bo nie "zabijał mnie intensywnością".



Ja lubię jak mój mąż ładnie pachnie, ale nie lubię kiedy ten zapach wypędza mnie z domu, czyli musi być też nie za intensywny.
Nowość od Avon jest idealnym zapachem, ma wszystko to czego oczekiwałam ja i mój mąż. Zapach najbardziej pasuje do panów, którzy lubią adrenalinę, sport, zapach orzeźwiający, a zarazem bardzo ekscytujący.
Po pierwszym użyciu wydawał mi się taki trochę zadziorny, ostrawy, teraz kiedy czuję go na mężu i synu (który koniecznie chciał być jak tata) zdecydowanie jest dla mnie zapachem ciepłym, energicznym i naprawdę bardzo męskim.
Zamknięty w ich typowych, bardzo charakterystycznych flakonach, typowo kojarzących się z full speed.






Zapach jest trwały, mogę to śmiało powiedzieć, po wybryku mojego dziecka z perfumami, bo męża widuję mało i trudno mi byłoby ocenić trwałość, za to mój syn pachniał nimi cały dzień;)  Głównymi nutami zapachowymi są:  różowy pieprz, zmrożony kardamon, wetiwer, żywica balsamiczna. 
Ten zapach naprawdę jest bardzo męski i pokazuje silny, niezależny charakter mężczyzny. Dla mnie idealnie pasuje do mojego męża, który lubi takie orzeźwiające i zarazem energiczne zapachy, które pobudzają zmysły kobiet;) Bynajmniej moje, a o to chodzi ;)
Tak jak już pisałam zapach jest trwały, nie jest duszący, ani nie trzeba obwąchiwać ciała by poczuć zapach, jest naprawdę super. Kolejny raz przekonałam się, że zapach z Avon jest warty uwagi, a co najważniejsze nie kosztuje majątku.



Polecam Wam zapach Full Speed Nitro dla mężczyzn i zapraszam do Karolina Kowalska Avon Polska, to jedyna tak rzetelna i przemiła konsultantka Avon Polska:) 

wtorek, 20 lutego 2018

Iwniczanka kosmetyki- płyn micelarny oraz odświeżająca mgiełka do twarzy i ciała

Dzisiaj przyszła kolej na 2 kolejne kosmetyki od Iwniczanka. Tym razem są to kosmetyki do twarzy- płyn micelarny oraz odświeżająca mgiełka do twarzy i ciała.



Płyn micelarny to kosmetyk, który używam każdego dnia do przemycia twarzy. To czy dany kosmetyk jest skuteczny można sprawdzić w bardzo prosty sposób, jak zmywa makijaż, to znaczy czy trzeba trzeć, czy kosmetyk sam sobie poradzi z makijażem. Ja w swoim życiu wiele już przetestowałam płynów micelarnych, przeróżnych marek i skład także był za każdym razem inny i pierwszy raz wystarczy przyłożyć płatek i makijaż sam się myje, nie muszę pocierać, przyciskać wacika by go zmyć. Płyn jest bardzo delikatny dla skóry, nie podrażnia jej, nie podrażnia także oczu, co według mnie jest bardzo ważne, bo ostatnio ciągle miałam podrażnione oczy od micelaru, ten jest wyjątkowo łagodny, a po jego użyciu po prostu skóra jest świeża, delikatna i nie lepi się.
Płyn micelarny jest na naturalnych składnikach i na wodach z Uzdrowisk Iwonicz, dzięki czemu jest w pełni bezpieczny dla delikatnej skóry.




Odświeżająca mgiełka do twarzy i ciała, to dopiero super kosmetyk, sprawdzi się w upalne dni, ale także w takie zimowe, kiedy powietrze jest suche i nasza skóra przesusza się od ogrzewania, można psiknąć sobie na twarz czy dekolt i od razu czuje się super świeżość, mgiełka nie niszczy makijażu więc spokojnie można go używać w ciągu dnia, ja używam głównie po wysiłku fizycznym, kiedy na twarzy pojawia się wypiek i skóra potrzebuje schłodzenia, odświeżenia i nawilżenia. Jak dla mnie bardzo dobry, naturalny kosmetyk, oparty na wodzie termalnej z Iwonicza, które odświeżają, łagodzą i nawilżają skórę twarzy i ciała.

Ja polecam Kosmetyki Iwniczanka i zapraszam na ich Facebooka

Mimulo.pl- Dmuchany rekin do pływania

Dzisiaj opinia o fajnym, moim zdaniem, gadżecie do pływania na lato, dla dzieci, a mianowicie dmuchanym rekin.

Rekina się pompuje, nie chcę mówić w jaki sposób ja pompowałam bo zapomniałam sobie pompki z działki i płuca to prawie wydmuchałam do niego;) Ale to 'wow' z ust syna bezcenne:)




Rekin jest sporych rozmiarów, nadaje się albo do dużych basenów, albo na wody płynące, czyli gdzieś nad morze. My nie testowaliśmy go na wodzie, bo ciągłe choroby uniemożliwiają nam jakikolwiek wyjazd nawet na basen. Ale latem mój syn zachwycał się takim samym delfinkiem u swojej kuzynki, a wiem że jej delfinek już sporo przeszedł prób na różnych wodach i świetnie zdaje egzamin (oczywiście firma ta sama:)). Rekin wykonany jest z mocnego tworzywa, ma 2 uchwyty, rączki, żeby dziecko mogło wspiąć się na jego grzbiet i stabilnie się ich móc przytrzymywać. Rekin jak dla mnie idealny do nauki pływania i dla super zabawy nad wodą, dziecko siedzi bezpieczne na rekinie, który unosi się nad powierzchnią wody.

Jest naprawdę bardzo solidny bo napompowałam go w domu i Filip się całym ciałem rzucał na niego i nie pękł, a mieliśmy latem taki samochodzik napompowywany i właśnie nam pękł, dlatego uważam, że jeśli wytrzymał mojego syna, to wytrzyma wszystko.
Dla mnie to super zabawka nad wodę, bo można się nim bawić i we wodzie i na piasku, dzięki uchwytom nawet najmniejsze dziecko usiedzi dość stabilnie na nim i na pewno będzie miało duuuuużo radochy.



My wybraliśmy czarno-białego rekina, ale są jeszcze inne kolory, widziałam np. błękitnego. Rekin jest naprawdę sporych rozmiarów, dzięki czemu taki 4latek (duży 7latek;)) jak mój syn bez problemu może się na nim wyciągnąć, no może troszkę mu wystają nogi, ale frajdy jest co niemiara.
My już nie możemy się doczekać wakacji, kiedy wypróbujemy naszego rekina na wodzie, bo syn uwielbia szaleć we wodzie, dlatego taki rekin to dopiero będzie atrakcja. Jeśli Wasze dzieci nie lubią standardowych kółek do wody, to polecam delfinka, którego kupić możecie własnie u Mimulo.pl. Gwarancja szybkiej dostawy i miłego kontaktu :)
Zapraszam także na ich Facebooka.

piątek, 16 lutego 2018

Nicole perfumy- Smart Filler Nicole 30 ml oraz Smart Nicole 9ml

Dzisiaj perfumy od Nicole nr 63, czyli odpowiednik perfum Dolce& Gabbana  Light Blue





perfumy D&G Light Blue to znany i dość popularny zapach, pamiętam na studiach co druga z moich koleżanek używała właśnie zapachu D&G Light Blue. Zdążyłam się więc do niego przyzwyczaić, bardzo lubię ten świeży aczkolwiek i tak lekko słodkawy zapach. Czy Nicole są podobne do oryginały?
Są bardzo podobne, ten sam piękny świeży zapach, pachną ciut mniej intensywnie, bo jednak D&G pachnie mocno, ale dlatego nie lubiłam ich na sobie, bo zbyt mocny i długotrwały zapach przyprawiał mnie o ból głowy. Perfumy od Nicole są słabsze, ale za to bardzo trwałe, czy to na ciele, czy na ubraniach utrzymują się bardzo długo.






Ja otrzymałam Smart Nicole 9ml i jego uzupełnienie w postaci Smart Filler Nicole 30 ml. To co mnie osobiście podoba się w tej 9 ml perfumetce to fakt, ze mogę ją mieć wszędzie ze sobą. Idąc na imprezę, czy nawet wychodząc na randkę z mężem mogę po prostu schować swój ulubiony zapach do torebki, nawet tej najmniejszej, a ponieważ to trwały zapach wcale tak szybko się go nie zużyje, mimo że ktoś mógłby powiedzieć, ze 9 ml to mało. Ja używam perfum od ok. 2 tygodni i niewiele ich zużyłam, używam ich na co dzień, bo lubię ten świeży kwiatowo-owocowy zapach, świetnie się nadaje własnie na co dzień i na większe wyjścia, oczywiście wszystko zależy od ilości ich użycia. Na co dzień używam ich zdecydowanie mniej niż na wyjście:)
Smart Nicole 9 ml to zaledwie 10 cm buteleczka, więc zmieści się naprawdę wszędzie do piórnika, do kosmetyczni, do kopertówki , albo do kieszeni w marynarce. Co więcej dzięki takiej małej pojemności, która starcza na 200 aplikacji (psiknięć) możemy pozwolić sobie na zakup kilku różnych zapachów i zmieniać, tak by nam się nie znudził jeden zapach, bo ceny są relatywnie niższe, ze względu na te pojemności.




Jak dla mnie te perfumki to wybawienie na wszelkiego rodzaju imprezy, jak wesele, komunia itp, a tych w najbliższym czasie trochę u nas będzie, a moja kopertówka nie jest bez dna, by wszystko pomieścić:) Dlatego jeszcze planuje zakupić zapach męski w takiej pojemności by mój maż znowu mnie nie urządził jak rok temu, swoim wielkim flakonem w mojej kopertówce zajął miejsce moim mini kosmetyków;)

Polecam Wam to rozwiązanie jest naprawdę świetne. Polecam Nicole Perfumy i zapraszam także na ich Facebooka.
Macie także 
możliwości zapisania się do Klubu Nicole, dającego upusty aż 35% (brak opłaty wpisowej i członkowskiej) – szczegóły:www.klub.smart-nicole.com

Kostka mydła- Mydełko lawendowe oraz mydełko nagietkowe

Postanowiłam napisać o nich razem, bo to kwiatowe mydełka. To, że są one piękne dla oka nie muszę Wam pisać, bo wystarczy na nie spojrzeć i widać, ze to piękna ręczna robota.

Mydełka są rewelacyjne. Używałam najpierw lawendowego, później nagietkowego. Mydełka nie są jak te sklepowe, ładnie się pienią, ładnie pchną, ale nie robią się miękkie, maślate. Są naprawdę dużo, dużo lepsze niż te sklepowe.






Mydełko lawendowe poza właściwościami odprężającymi, poczuciem spokoju, ma także wiele innych. Na przykład przyśpiesza gojenie się ran, oparzeń. Ja miałam kilka poparzeń, dłoń i brzuch, z pomocą mydełka lawendowego ładnie się wygoiły, przez kilka dni zastanawiałam się czemu tak swędzi mnie to miejsce oparzone, a po kolejnych kliku zauważyłam, że moje oparzenie całkowicie zbladło. Poza tym mydełko lawendowe ma także działania antyseptyczne, przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i ściągające. Bardzo fajnie radzi sobie z wszelkimi zmianami skórnymi, typu trądzik, czy nawet uczulenia, bo ładnie je goi. Co więcej bez obaw używam go także przy kąpieli syna, który po pierwsze alergik, po drugie nigdy wcześniej żadnego mydła nie używał tylko specjalne preparaty. Mydełko lawendowe jest bardzo delikatne i przede wszystkim robione ręcznie i nie ma tam tony chemii.






Mydełko nagietkowe podobnie jak lawendowe jest super pomocne w kwestii gojenia ran i podrażnień. Nagietkowe mydełko od Kostka mydła zawiera bardzo dużo tłuszczów, dzięki czemu są niezwykle dobroczynne dla skóry, pielęgnują i odżywiają skórę. Jest tak samo delikatne jak lawendowe, wiec bez problemu można go używać do codziennej pielęgnacji dzieci, jak i dorosłych. Polecane jest do skóry z problemami, bo nagietek jak wiadomo działa cuda, już od małego wiedziałam, że używanie nagietkowej maści np jest bardzo zdrowe, toteż tym bardziej używanie do mycia mydełka nagietkowego. Mydełko od Kostka mydła jest wykonywane ze sprawdzonych i ekologicznych składników, dlatego mam pewność, że jest milion razy lepsze od sklepowej chemii.

Ja zdecydowanie polecam i zachęcam do odwiedzenia strony Kostka mydła oraz do polubienia na Facebooku.

Glantier- Zapach nr 402 plus próbki z topowymi zapachami

Ktoś pisał, że chciałby na blogu zobaczyć jakieś propozycje niedrogich i fajnych perfum, no więc dzisiaj post o takich perfumach.





Glantier to odpowiedniki perfum najwyższej jakości, moim zdaniem dużo lepsze niż podróby oryginałów, których pełno na naszym rynku. Ja wybrałam dla siebie zapach nr 402, czyli odpowiednik 
Cacharel Amor Amor, piękny niezwykle uwodzicielski zapach. Czy różni się od oryginału, moim zdaniem jedynie ceną. 
Zapach jest identyczny jeśli chodzi o oryginał, piękny, słodki zapach idealny na Walentynkowy wieczór:) Trwały, co mnie osobiście bardzo zaskoczyło, bo czuć go dość długo, nie jest tak, że trzeba się co godzinę psikać, żeby było go czuć, ja używam go raz dziennie i czuję go przez 6 godzin! Jak dla mnie rewelacja, bo niektóre oryginały czuć dużo krócej, prawda?
Perfumy są zamknięte w szklanym flakonie o pojemności 50 ml. I są naprawdę mocne, tzn nie trzeba wylewać na siebie połowy butelki by było je czuć:)
Perfumy nie odbarwią ciuchów, próbowałam, zawsze sprawdzam bo wiem, że jest to ważna cecha. Są w 100% bezpieczne dla ubrań i dla ciała:)
Długo się utrzymują na ciele i zapach jest tak samo intensywny. Mnie osobiście ten zapach bardzo się podoba. To zapach kwiatowo-owocowy, bardzo ciepły, zmysłowy. Jeśli lubicie słodkie, ciepłe zapachy to jest to zdecydowanie zapach dla Was.





Do tego miałam dołączone próbki topowych zapachów Glantier, damskie i męskie, dzięki którym poznałam kolejne piękne zapachy.
Zdecydowanie polecam Wam perfumy od Glantier, bo są trwałe i zapachy są odpowiednikami perfum znanych, luksusowych i pięknych:)

Ja jestem bardzo zadowolona z perfum od Glantier, bo zamiast wydawać 300 zł mogę wydać 50 zł, a do tego nie widzę żadnych różnic między tymi oryginałami a perfumami od Glantier. Zdecydowanie polecam Glantier i zapraszam także na ich Facebooka