czwartek, 19 października 2017

Domowa Apteczka- Musujące witaminki


Ponieważ mój syn jest fanem Świnki Peppy, toteż bardzo spodobały mu się witaminki z owa świnką w roli głównej. 

Przyjmowanie jakichkolwiek witamin, tranów u mojego dziecka powodowały jedno i to samo zachowanie- płacz.
Mojemu dziecku jakakolwiek tabletka kojarzy się wyłącznie z lekarzami i chorobami, dlatego tak opornie przyjmuje wszelkie witaminki na odporność.
Z Peppowymi witaminkami jest zupełnie inaczej, pierwszego dnia zjadł ich 6, całe szczęście że nie więcej, bo sam mi wykradł Peppowe witaminki, kiedy ja malowałam pokój. Witaminki musujące o smaku pomarańczowym bardzo przypadły do gustu mojemu dziecku, co więcej uznał je za cukierki, nie tabletki. Dlatego taka forma podania witamin jest naprawdę zbawienna, dla rodziców dzieci, które tak jak moje nie znosi syropków i tabletek.


Piękna szata graficzna opakowania i kartonika witaminek powoduje wielki uśmiech na twarzy dziecka, a dołączony do zestawu magnesik u nas zajął miejsce czołowe na lodówce:)

Witaminki musujące, które otrzymałam od Domowej Apteczki to tabletki musujące, swoim wyglądem przypominają pudrówki, dlatego tak łatwo było mi "oszukać" swoje dziecko. Jedna tabletka to aż 11 witamin i wapń.

Pozwolę sobie umieścić tu informacje ze strony producenta. 


Składniki w maksymalnej porcji dziennej 6 tabletek:

Wapń 360 mg 45% RWS*
Witamina C 72 mg 90% RWS *
Niacyna 14,4 mg 90% RWS *
Witamina E 20 mg 90% RWS *
Kwas pantotenowy 5,4 mg 90% RWS *
Witamina B2 1,26 mg 90% RWS *
Witamina B6 1,26 mg 90% RWS *
Witamina B1 0,99 mg 90% RWS *
Kwas foliowy 180 µg 90% RWS *
Biotyna 45 µg 90% RWS *
Witamina D 15 µg 300% RWS*
Witamina B12 2,25 µg 90% RWS*


*% RWS – Referencyjne Wartości Spożycia
Niacyna (ekwiwalent niacyny)

Witamina E (ekwiwalent α-tokoferolu)


Jak dla mnie to naprawdę bogactwo witamin i wapnia. Zwłaszcza uzupełnienie wapnia jest dla mnie bardzo ważne, bowiem w naszym przypadku kiedy syn nie spożywa wapnia w produktach spożywczych mogłyby wystąpić u niego niedobory, ale z musującymi witaminkami od Domowa Apteczka mam pewność, że dostarczam mu wapń. 

Tabletki mają smak pomarańczowy i intensywnie pachną pomarańczami, co da się poczuć zaraz po otwarciu opakowania. Opakowanie zamykane standardowo bezpieczną antydzieciową jak ja to mówię nakrętką, jednak mój syn niestety już tę sztukę otwierania opanował, dlatego polecam trzymać je w miejscu niewidocznym dla dzieci, bo są tak pyszne, że dzieci same po nie sięgają.
 Ja najadłam się niezłego stracha, kiedy przyłapałam moje dziecko z opakowaniem musujących witaminek, a myślałam, że nie ma takich tabletek które by chciał w ogóle dotknąć, a co dopiero jeść. Dlatego wiem, że są one naprawdę pyszne i dzieci je uwielbiają. Mój syn, który jest anty na wszystkie syropki i tabletki postanowił mi wykraść musujące witaminki, a to świadczy o ich pysznym smaku i super wyglądzie nieprzypominającym nudnych, niedobrych tabletek.
Zdecydowanie polecam Wam tę formę podawania witamin dzieciom, bo wiadomo warto wspomagać układ odpornościowy naszych dzieci, a z tymi witaminkami na pewno odpowiednio o zdrowie dzieci zadbamy.



Polecam wam Domową Apteczkę i zapraszam na ich Facebooka.  

poniedziałek, 16 października 2017

Easy Stationery- Masa plastyczna EASY Creative

Nie znam dziecka, które nie lubiłoby zabawy masą plastyczną. My sami przygodę z nią zaczynaliśmy jako niespełna 2latki. 
W tym czasie przez nasz dom przewinęło się sporo tubek masy plastycznej różnych firm, różnych kolorów, różnych konsystencji, różnych wielkości. Jedna zdatna do użytku 2 dni, inna 2 tygodnie, a jeszcze inna 2 miesiące.
Ale chyba najważniejszą sprawą jest jednak dostępność i cena. My kochamy tworzyć, wycinać, wyciskać itd. Dlatego tak ważne dla nas jest nie sama masa a ilość dodatkowych elementów.






Masa plastyczna od Easy Stationery i te wszystkie elementy dołączone do niej, zapakowane w wielkim wiadrze, dotarły do nas w dzień urodzin syna. To jaką miał minę kiedy zobaczył wiaderko pełne nowych zabawek, hmmm trudno opisać. A do tego masa, masa zabawy, która zaczęła się 2 tygodnie temu i trwa do dziś.

W wiaderku znalazłam:

  • 6 dużych kubków masy plastycznej z foremkami 141g,
  • 3 wyciskarki cylindryczne,
  • wyciskarkę dźwigniową,
  • 2 paski szablonów,
  • 6 foremek wypukłych,
  • 12 foremek wycinających,
  • nożyczki,
  • nożyk,
  • wałek,
  • szpatułkę

Prawda, że dużo?
Mój syn od 2 tygod
niu niestrudzony wyciska , wykrawa ciasteczka, makarony i wiele wiele innych potraw.
A ma z czego tworzyć, bo tubki z masą plastyczną mają masę 141 gram każda. Do tego kolory masy plastycznej, jak dla mnie są zupełnie inne niż w pozostałych znanych firmach, a to daje dziecku wiele frajdy i pozwala też na naukę, bo kolor zielony może miec przecież sto różnych odcieni.
Największą frajdę sprawia mojemu synowi oczywiście wyciskarka dźwigowa i dołączone do niej szablony, z którymi stworzyć może różnego rodzaju nitki z masy plastycznej. Mój syn tłumaczy mi że to są różnego rodzaju makarony:) i jeszcze jeden element wyciskarki dźwigowej, dzięki któremu zrozumiałam wreszcie po co na denkach opakowań mas plastycznych te foremki są dołączane. Zakładamy denko w odpowiednim miejscu (zobaczcie na fotkę) wyciskarki dźwigowej i wyciskając z jednej strony makaroniki, drugą stroną przyciskamy masę plastyczną do denka otrzymując piękne  wzorki- a to świnkę, a to śpiewającego ptaszka, kurczaczka, lwa , czy też słonia. Wcześniej odciskaliśmy ręcznie takie foremki na denkach mas plastycznych, a teraz bez brudzenia, szybko i bez zbędnej siły.






Wyciskarki siłowe, które ja osobiście nazywam strzykawkami, to także super zabawki, mój syn tworzy nimi przeróżne ozdoby na swoje ciasteczka. Używając białej masy plastycznej wyciska "kremy" na swoje wypieki;)
Masa plastyczna od Easy Stationery jest łatwa w ugniataniu, rozwałkowywaniu, co dawniej niestety musiałam robić za swoje dziecko ja, bo on nie miał na tyle sił. Masa plastyczna nie brudzi rąk, jest nietoksyczna, więc w 100% bezpieczna dla dziecka. Można ją ciąć nożyczkami, nożykiem, wyciskać, wałkować i stale jest mięciutka. A do tego kolory mas plastycznych są tak dobrane by można było z ich połączenia dostać kolejne ciekawe barwy. Wszystkie połączenia mas plastycznych można odszukać na opakowaniu (wiaderku), to dopiero wielka frajda dla dziecka, kiedy na jego oczach zmieniają się kolory.







My bardzo polubiliśmy masę plastyczną Easy Creative i zachęcamy Was do jej zakupu. Niezliczone możliwości, połączenia, a przede wszystkim niesamowity wpływ na wyobraźnię dziecka ma ten zestaw.
Zachęcam do odwiedzenia strony Easy Stationery i do polubienia ich na Facebooku.

piątek, 13 października 2017

Neko Manufaktura Drewna- Piramidka


Chcielibyście nauczyć swojego dziecka rozróżniać kolory, a może liczyć, a może po prostu chcielibyście nauczyć swoje dziecko cierpliwości i logicznego myślenia? Nauczyć zdrowej rywalizacji, czy też po prostu macie jedno dziecko i niewiele gier jest na rynku dla 1 gracza?

nic straconego. Otóż znalazłam na to wszystko rozwiązanie:) Neko posiada w swojej ofercie niesamowitą grę logiczną- Piramidka.



Gra składa się z 16 płytek, 64 krążków (w różnych kolorach) oraz 1 kostki do gry z wyszczególnionymi kolorami, na każdym boku kostki.

Każda płytka to inne zestawienie 4 kolorów. W zależności od ilości graczy można w dowolny sposób wymyślić jej zasady, oczywiście do gry dołączona jest instrukcja, ale moim zdaniem indywidualnie każdy może ciut pozmieniać zasady i gra będzie uczyć nowych logicznych umiejętności.
W naszym przypadku stosowaliśmy kilka wariantów gry. Pierwszy rzut kostka , losowanie płytki i jeśli na płytce jest dany kolor wtedy syn za zadanie miał ustawić krążek w danym kolorze na płytce w oznaczonym tymże kolorem miejscu i rzucał kolejny raz, aż do momentu kiedy wypadł kolor, którego na płytce nie posiadał. Innym sposobem było po prostu zabawa w ustawianie jak najwyższej piramidki, według zasad kolor do koloru i liczenie ile krążków na płytce postawił i czy w odpowiednich kolorach. Jeszcze inny sposób zabawy to podzielenie płytek po równo między 2 dzieci i ich zadaniem było budowanie piramidek w myśl zasady kolor krążka odpowiada kolorowi na płytce. Wygrywało to, które pierwsze bezbłędnie ustawiło swoją piramidkę.
Głównym celem tej gry jest oczywiście nauka kolorów, liczenia i logicznego myślenia. Wygrywa to dziecko, które ustawi bezbłędnie najwyższa piramidkę.
Gra w całości wykonana z drewnianych elementów, solidna, bez jakichkolwiek zadziorów. Drewno ma to do siebie, że ciężko je zniszczyć dziecku, dlatego taka gra posłuży latami i naprawdę można wymyślić do niej wiele scenariuszy gry, tak by cały czas była ona atrakcyjna dla dziecka.
Moim zdaniem bardzo fajna i przydatna gra, można ją w różnoraki sposób wykorzystać, dlatego tak bardzo ją polubiłam. Nie ma narzuconych od górnie zasad zabawy, których nie da się zmienić. Dla mnie to naprawdę fajna gra, mój syn także bardzo ją polubił, chyba zwłaszcza za to, że może on sam, w pojedynkę w nią grać:)



Ja polecam Wam Neko Manufaktura Drewna i zapraszam na ich Facebooka



czwartek, 12 października 2017

Media Zawada- Świnka Peppa. Bardzo ważne sprawy. Chętnie pomagam


Dzisiaj chciałabym Was zaprosić na moją opinię o książeczce od Media Zawada. Świnkę Peppę chyba każde dziecko zna, bo i dziewczynki, i chłopcy uwielbiają mała, różową świnkę i jej braciszka George'a :) 



Mój Filipek od malucha chrumkał dając znać, że mam włączyć Peppę, później wołał "dżorg" , tak więc Świnkę Peppę bardzo lubimy:).
Książeczcek z Peppą także mamy kilka, ale pierwszy raz spotykam się z tą serią- Bardzo Ważne Sprawy- pierwszy ale na pewno nie ostatni, bo jest to naprawdę rewelacyjny sposób nauki, przekazywania właśnie ważnych spraw dzieciom.

Książeczka jest niewielkiego formatu, kojarzy mi się z zeszytem do nut (takie wspomnienie czasów szkolnych;)). Wydana jest naprawdę świetnie, kolorowo, z pięknymi ilustracjami toku wydarzeń rodzinki Świnki Peppy. Poza ciekawą bajeczką, w książeczce znajdziemy także kilka zadań specjalnych. Pierwsze zadania to odszukanie na kolejnych stronach książeczki literek i ułożenie ich tak, by tworzyły hasło . Inne zadania ukryte na stronach to na przykład: kolorowanie kaloszy, liczenie ile przedmiotów znalazła Mama Świnka, czy też wskazanie dwóch identycznych plam. Takie zadania mają na celu rozwijanie umiejętności logicznego myślenia u naszych dzieci.



Chętnie pomagam to bajeczka o całej rodzince Świnki Peppy i ich wspólnym myciu samochodu. Rodzinka Peppy wybrała się na wycieczkę, jednak kiedy Mama Świnka zobaczyła jak brudne jest auto zarządziła wspólne jego czyszczenie i sprzątanie. Początkowo nudne zajęcie okazało się wspaniałą, rodzinną i niezwykle wesołą zabawą. Dzieci chętnie pomagały myć auto, polewać autko wodą, przy okazji polewając siebie wzajemnie. Bajeczka ma na celu pokazanie i dzieciom i dorosłym, że żeby nasze dzieci chciały nam pomagać muszą czasem więcej nabałaganić niż posprzątać, że czasem muszą bardzo się pobrudzić i nie należy wtedy na nie krzyczeć, a podchodzić do tego z radością.
Sama wiem po sobie, mój syn nie chce mi pomagać sprzątać zabawki kiedy mu każę, ale kiedy proponuję wspólne sprzątanie- zabawę, wtedy nie muszę 2 razy powtarzać.
Pomaganie to ważna sprawa, ale i nam dużym czasem zdarzają się wpadki, w postaci rozlanej wody, albo przewróceniem kosza z rzeczami. Nie bądźmy więc źli kiedy nasze dzieci pobrudzą więcej niż sprzątną, bo najważniejsze że chcą:)

Ta książeczka dała mi trochę do myślenia, bo sama często z braku czasu odsyłałam Filipka do zabawy, bo spieszyło mi się i nie chciałam "takiej pomocy" , a teraz każdą pomoc doceniam, nawet jak sprzątnie jeden kosz zabawek a w między czasie wysypie 3, bo nie mógł ułożyć zabawek tak by się w tym jednym pomieściły.


Z tej serii książeczek jest już sporo- sprawdziłam sobie na internecie i z bardzo ciekawymi tytułami, które na pewno chętnie dokupię, by jak najwięcej nauczyć, taką formą przekazu, swoje dziecko.

Polecam Wam Media Zawada i zapraszam do polubienia ich na Facebooku.

wtorek, 10 października 2017

Swiss Image- Szampon, odżywka i spray lotion color care

Zapraszam dzisiaj na taką troszkę zbiorczą opinię o linii Color Care od Swiss Image. Początkowo miałam opisać każdy produkt z osobna, ale skoro tylko razem stanowią idealne siebie uzupełnianie to jak mogłabym je opisać w osobnych opiniach.


Szampon , odżywka i spray lotion do włosów Swiss Image testowałam na dwa sposoby. Co to znaczy? Najpierw stosowałam produkty osobno obserwując ich działanie po około 2 tygodnie na każdy produkt sobie wtedy wyznaczyłam, a następnie wszystkie 3 razem, tak jak z resztą jest ich przeznaczenie:)

Efekt przy używaniu produktów osobno był dużo mniej widoczny niż w przypadku stosowania ich razem, to tak dla osób, które jak jeszcze ja kilka miesięcy temu, upierają się, że nie ma znaczenia czy kosmetyki są z jednej serii czy z kilku różnych.



Szampon Color Care od Swiss Image zamknięty jest w bardzo praktycznej butelce- tubie, można ją wygodnie postawić zarówno dnem do dołu, jak i dnem do góry, więc nie będzie problemu ze zużyciem do ostatniej kropeki;) Szampon jest jak dla mnie bardzo wydajny, bo nie trzeba użyć go za wiele by włosy pokryły się delikatną pianką. To co sobie cenię w tym szamponie, że nie pieni się nadmiernie i dzięki temu nie muszę później po dziesięć razy go spłukiwać. Po użyciu szamponu moje włosy, które po prostu kiedyś musiałam myć codziennie, teraz mogę myć co drugi dzień, skóra głowy nie szczypie, a włosy się nie przetłuszczają. Włosy stały się miękkie (wiadomo wielokrotne farbowanie niszczy i powoduje, że włosy stają się sztywne- bynajmniej w moim przypadku). Włosy stały się bardziej lśniące, mniej łamliwe i nie sklejają się, a to oznacza łatwiejsze rozczesywanie ich po umyciu.


Odżywka do włosów także zamknięta w tubie, którą można postawić i dnem do góry i do dołu. Odżywka jest dość gęsta, ale bardzo łatwo rozprowadza się ją na włosy i podobniej jak w przypadku szamponu jest bardzo wydajna. Po jej używaniu zauważyłam, że moje połamane, puszące się końcówki włosów są mocno wygładzone i przestały być tak widoczne jak przed używaniem serii Color Care.


Spray lotion od Swiss Image stanowi dopełnienie serii Color Care. Lotionu można używać na włosy mokre i suche w celu stylizacji włosów. Nie obciąża ona włosów, nie kruszy się, nie powoduje ich sklejania. Chroni włosy przed szkodliwymi działaniami wysokich temperatur, dlatego tak bardzo się polubiłyśmy. Ostatnio bardzo polubiłam proste uczesania, ale do tego potrzeba użycia prostownicy i suszarki, wtedy mam pewność, że włosy nie powywijają mi się w nocy we wszystkie strony, bo po nocy mogę zapomnieć by dało się je wyprostować. Z lotionem Color Care nie boję się wysokich temperatur i wiem, że rano moje włosy będą jak druty- takie prościutkie.


Polecam Wam zdecydowanie tą serię, zwłaszcza jeśli farbujecie włosy. Ta seria sprawiła, że moje włosy nie wyglądają jak pierze, a jak ładnie wygładzone, lśniące i wciąż z ładnym kolorem. Bo przy innych szamponach i odżywkach kolor dawno by mi się wypłukał i byłabym wypłowiałą sową;) a tymczasem jestem rudzielcem z odrostem;) bo nawet mąż się złapał na to, że tak szybko urosły mi włosy, że kolor nie zdążył się zmyć;)

Zdecydowanie polecam Swiss Image i zapraszam na ich Facebooka

piątek, 6 października 2017

Meglio- WC Gel 5 w 1

Meglio już znacie, dzisiaj więc o ich WC żelu, który:                                    
-Dezynfekuje
- Czyści
- Dezodoryzuje
- Usuwa osad wapienny
- Aktywny w wodzie Muszę zgodzić się z producentem i to w każdej kwestii. Świetnie radzi sobie z kamieniem, usuwając go, wszelkie osady także w mig z nim znikają. Zabija wszelkie nieprzyjemne zapachy w naszych toaletach. Radzi sobie nawet z tymi nieco starszymi osadami, radzi sobie z tym czego nie usunęły moje dotychczasowe żele do wc.



Opakowanie jest praktyczne, ze standardowym aplikatorem do takiego typu środków chemicznych. To na co zwróciłam uwagę , to nakrętka, bo chociaż standardowo u mnie w domu tego typu środki chemiczne mają swoje miejsce , wydzielona najwyżej jak sie da półkę w szafie, to gdybym pozostawiła żel obok toalety nie bałabym się, że mój syn odkręci korek. Żeby odkręcić butelkę trzeba najpierw nacisnąć i dopiero przekręcić, więc zdążyłabym zauważyć, że moje dziecko coś kombinuje. Nie mniej jednak pamiętajmy by takie środki stały w bezpiecznym miejscu, z dala od małych rączek :)

Meglio WC żel 5 w 1 jest naprawdę skuteczny i w porównaniu do innych znanych mi marek stosunkowo do nich tańszy.


Polecam po raz kolejny Meglio i zapraszam do polubienia ich na facebooku.

czwartek, 5 października 2017

Wydawnictwo Aksjomat- Gazetki Akademia Malucha oraz Abecadło

Na pewno kupujecie swoim dzieciaczkom różne gazetki, niestety nie wszystkie z nich są wartościowe, poza pięknymi kolorowymi stronicami mało która zawiera sporą dawkę ciekawych propozycji nauki dla dziecka, dlatego ja dzisiaj pokażę Wam dwie gazetki, które są zupełnie inne.

Z doświadczenia wiem, że mój syn zupełnie inaczej podchodzi do gazetek niż do książek, dlatego może to być dobry sposób na przekonanie dziecka do nauki, a z tych dwóch gazetek można sporo się nauczyć.


Akademia malucha to miesięcznik dla dzieci w wieku od 2 do 4 lat, w którym znajdziemy opowiadania, do wspólnego czytania, quizy, zagadki i proste zadania, jak np. połączyć w pary te same samochody widziane z różnych perspektyw. Dziecko może uczyć się literek, cyferek. Może rysować, malować, uczyć się angielskiego, przyklejać naklejki. Z tym miesięcznikiem możemy kształtować słuch fonetyczny maluszka, percepcję wzrokową i pamięć, możemy też wspólnie mile spędzać czas, na masażyku zaproponowanym w gazetce. Gazetka jest bardzo ciekawa, bardzo edukacyjna i bardzo kolorowa. Jest naprawdę co z nią robić i można zachęcić do rozwijania pewnych umiejętności swojego malucha. Ja osobiście żałuję, że dopiero teraz dowiedziałam się o tej gazetce bo na pewno kupowałabym ją już wcześniej by wspólnie z Filipkiem bawić się i uczyć.






Abecadło to miesięcznik dla przedszkolaków w wieku od 4 do 7 lat. Ta gazetka jest odpowiednikiem Akademii Malucha dla starszaków, także zawiera opowiadania, krótki komiks, powiedzenia. Pozwala na dalszą naukę literek, cyferek i szlaczków, ale nie tylko jak wyglądają, ale uczy jak je pisać. Dziecko może uczyć się pisać, malować, rozróżniać kolory , poznawać świat. I w tej gazetce znajdziemy strony do nauki angielskiego i z zadaniami do rozwiązywania. W gazetce znajdziemy także propozycję doświadczeń dla małych odkrywców i kącik dla małych artystów z propozycją wykonania pracy plastycznej lub technicznej. Ta gazetka to naprawdę świetna propozycja dla przedszkolaczków, którym nie straszny jest rozwój i ciągłe szukanie nowych ciekawych rozwiązań zabawowo-naukowych. Filip najbardziej oczywiście polubił te zadania z szukaniem drogi, bo uwielbia labirynty.



Jak dla mnie te gazetki to naprawdę bardzo fajna sprawa i warto je kupić dla dzieci. Nie są przepełnione reklamami zabawek, a ciekawymi zadaniami, są kolorowe i na pewno każde dziecko znajdzie w nich coś dla siebie.
Polecam Wam Wydawnictwo Aksjomat i zapraszam na ich Facebooka