piątek, 19 stycznia 2018

Haft.com- Obrusy

Dzisiaj przyszedł czas na obrusy jakie otrzymałam od Haft.com.


Dwa obrusiki, dwa zupełnie różne kolory, materiały i kroje.
Pierwszy klasyczna biel, żakardowy, owalny, który przepięknie wygląda na stole. Ułożony na stole po prostu nie ma prawa się zesuwać, przekręcać, U nas leży około 2 tygodni już i nawet jak mój Filip gdzieś podbiega i często coś robi i obrus ani się nie gniecie, ani nie zesuwa, co więcej idealnie pasuje na mój rozmiar stołu, ale nawet gdybym go rozłożyła to także pięknie by wyglądał na dużo większym stole.
Wzór jest bardzo delikatny, dlatego mimo żakardu nie wygląda na ciężki. A dzięki temu, że jest żakardowy nie jest śliski i tak dobrze się układa na stole. Mnie osobiście bardzo się jeszcze podoba jego owalny kształt, nie wiem czemu ale te prostokątne nigdy nie lubiłam układać, bo przeszkadzały mi ich końce, a owal tak pięknie wygląda na końcu stołu. Po praniu nie traci kształtu i nic złego się z nim nie dzieje.



Drugi obrus plamoodporna, zielono-brązowa krata to idealna propozycja na przykrycie stołu w letnie dni. Nawet jeśli coś rozlejemy po prostu po nim spłynie, oczywiście jeśli będziemy odpowiednio je prać, bo dodawanie np. płynu do płukania spowoduje, że płyny będą wsiąkać i nasz obrus nie będzie już plamoodporny. Obrus jest naprawdę dobrej jakości. Ładne ozdobne wykończenie obrusu chroni go przed strzępieniem podczas prania, oczywiście jeśli stosujemy się do zaleceń na opakowaniu. pamiętam jak moja mama wrzuciła taki obrus do pralki na wysokie obroty z innymi rzeczami więc nie było szans, żeby się nie postrzępił. Dlatego dla dobrego wyglądu trzeba nie przesadzać z wirowaniem;)






Moim zdaniem to bardzo dobrej jakości obrusy i bez wahania polecam je Wam, bo wiem, że warto:) Zapraszam na stronę Haft.com oraz na ich Facebooka

czwartek, 18 stycznia 2018

AWM- Tęcza, wiatr, śnieżynka


Lubicie takie książki, które pomogą Wam wyjaśnić wiele spraw Waszym dzieciom? A co powiecie na książeczce wyjaśniającej dzieciom zjawiska przyrodnicze?



Czy Wasze dzieci też tyle pytań zadają? Bo mój Filip od dłuższego czasu zadaje wiele pytań,typu "co to śnieg?, czemu jest zimny i biały?" lub " "skąd się wzięła tęcza?, co to wiatr?, dlaczego wieje?"
Czasami moje wyjaśnienia wcale nie przekonują mojego syna i drąży temat dalej i dalej, a mnie brakuje czasami argumentów na to by przekonać go do swojej racji, może jestem mało kreatywna, hmm? Tego nie wiem, ale im bardziej się staram mu wyjaśnić wszelakie zjawiska przyrodnicze, tym więcej pytań się pojawia, a ja zastanawiam się jak w prosty sposób je przedstawić.
Dlatego książka od AWM to dla mnie prawdziwa pomoc w takich sytuacjach, po prostu siadamy wspólnie do książki i po odszukaniu odpowiedniego zjawiska przyrodniczego zaczynam czytać. Przyznam szczerze tej książki nie sposób nie mieć w domu, ona jest tak kreatywna, tak rozwijająca i do tego tak bajecznie pięknie zilustrowana, że po prostu nie ma tu się czego doczepić.






W książeczce znajdziemy odpowiedzi na nurtujące pytania, takie jak: skąd wieje wiatr i skąd się biorą płatki śniegu, w jaki sposób tworzy się tęcza, czy też dokąd udaje się słońce kiedy idzie spać. A także wiele innych zjawisk przyrodniczych, pięknie przedstawione są pory roku i to jak zachowują się zwierzęta w danej porze roku, czy tez jak wyglądają drzewa w danej porze roku. Pokazane są różne kształty księżyca i opisane dlaczego się tak dzieje. Znajdziemy też odpowiedzi na tematy kolorów nieba, co to jest ciśnienie, jakie mamy rodzaje skał i wiele wiele innych. Naprawdę bardzo ciekawie zilustrowane wszystkie zjawiska sprawiają, że nawet 4latek pojmie ich powstawanie.

Polecam Wam serdecznie tą książeczkę i zapraszam do AWM oraz na ich Facebooka

Egmont- Książki dla najmłodszych


Dzisiaj specjalnie z myślą o najmłodszych brzdącach przygotowałam wpis o dwóch nowościach Egmontu skierowanych do najmłodszych milusińskich.

Książeczki są naprawdę warte uwagi, dlatego pomimo wieku Filipa, który niekoniecznie jeszcze takimi książkami się interesuje postanowiłam dla Was je zrecenzować. Okazało się jednak, że Filip oszalał na ich punkcie, dawno już nie miał w łapciach książek z twardymi stronami.



Książeczki z dziurką wywołały wielki zachwyt Filipa, co prawda pierwsze pytanie z wielkim wyrzutem było taki "a kto tu dziurę zrobił?, kto zepsuł książkę?", ale kiedy pokazałam mu do czego służą dziurki i wyjaśniłam, że mniejszym dzieciom po prostu ułatwi ona oglądanie książeczek wtedy uznał, że jednak książeczki nie są zepsute:)
Lisek i przyjaciele oraz Czyj to nocnik?, do wie jakże pięknie wydane książeczki dla najmłodszych dzieci, obie mają swój przekaz dla najmłodszych dzieci. Książeczki z twardymi stronami i zaokrąglonym końcami dla bezpieczeństwa najmłodszych czytelników, tak jak wspomniałam mają dziurki (Lisek i przyjaciele- dziurki w kształcie oczek, które to co strona to się pomniejszają, Czyj to nocnik?- dziurka w kształcie nocnika)

Książeczki z serii "Akademia mądrego dziecka" są przepięknie zilustrowane i niezwykle barwne, dlatego bez wątpienia przyciągną wzrok maluszka. 






Lisek i przyjaciele opowiada o małym lisku, który chciał zaprzyjaźnić się z krokodylem, szukając go poznaje jednak sporą grupę innych zwierzęcych przyjaciół, którzy okazują się świetnymi kompanami zabawy, samego krokodyla lisek niestety nie poznaje.





Czyj to nocnik? Opowiada o poszukiwaniach właściciela nocnika. Książeczka jak najbardziej bardzo polecana przeze mnie dla rodziców, którzy są w okresie odpieluchowania swoich pociech, jest zabawna, a jednocześnie przekazuje, że nocnik jest super i że lepiej siusiać na nocniku niż do pieluchy.


Moim zdaniem książeczki warte uwagi, dlatego tez zdecydowałam się na ich recenzowanie dla Was, co więcej znam poprzednie części serii "Akademii Mądrego Dziecka" i polecam każda jedną część. Są to bez wątpienia idealne pierwsze książeczki dla najmłodszych dzieci.
Zachęcam do odwiedzenia Egmont oraz do Galaktyki Czytelnika.


środa, 17 stycznia 2018

Mimulo- wózek sklepowy

Czy Wasze dzieci tak jak mój Filip uwielbiają odgrywać role? Lekarz, kucharz, sprzedawca, ba u nas nawet mc'donalds powstał;)
Najbardziej jednak uwielbia wszelkie zabawy w sklep, ale ponieważ nie mam willi z ogrodem a zwykłe mieszkanko oszczędzamy powierzchnię i nie kupiliśmy żadnej gotowej wystawki sklepowej. Za to ma koszyk zakupowy lidla i ostatnio dołączył do niego wózek sklepowy z kasa i akcesoriami do sprzedaży. Nie zajmują one wiele miejsca a frajdy z nimi co nie miara.





Wózek jest niewielkich rozmiarów tak jak i sama kasa, ale największym hitem u nas jest oczywiście czytnik- skaner, który wydaje dźwięk, zasilany na baterię po naciśnięciu zapala się i pika, a mój Filip szaleje z nim od tygodnia i wszystko, dosłownie wszystko nim skanuje;) Niedługo matkę sprzeda;) Kasa jest malutka, dołączone są do niej plastikowe pieniążki i plastikowa karta. Otwierana na przycisk, do tego posiada na ekranie zmieniające się obrazki artykułów, obrazki zmieniają się po naciśnięciu odpowiedniego klawisza. Jest mniejsza od znanych mi kas, ale bardzo solidnie wykonana i naprawdę daje wiele frajdy dziecku.
Wózek wykonany z trwałego, bardzo solidnego plastiku, odpornego chyba na wszystko. mój syn udawał, że jest robotem, wsadził nogę do wózka i chodził. Ku mojemu przerażeniu nic złego z wózkiem się nie stało. Wiele razy lądował na ziemi, plastik naprawdę jest bardzo mocny, a mówię to z czystym sumieniem, bo wiem że mój syn potrafi zniszczyć wszystko, a jednak wózek choć plastikowy nie poddał się jego mocy destrukcji;)
Do zestawu dołączone są także różne owoce, warzywa , kartoniki i puszki, wykonane są bardzo starannie. Plastikowe warzywa i owoce oraz puszki są wykonane z dość twardego tworzywa, nie wgniatają się jak inne  mi znane, dlatego uważam je za bardzo solidne.








Moim zdaniem to bardzo dobry zestaw do zabawy z sklep, jest kasa, są produkty, pieniążki i wózek sklepowy , czyli wszystko co potrzeba by bawić się w sklep. A za ladę sklepową może posłużyć zwykły stolik i zabawa może trwać i trwać:) Mój Filip uwielbia ten zestaw i bawi się nim bez przerwy, dlatego skoro 4latek jest nim oczarowany to myślę, że z powodzeniem spodoba się także mniejszym dzieciaczkom.
Polecam i zapraszam na stronę Mimulo oraz na ich Facebooka

Wydawnictwo Tadam- Łamigłówki Pani Detektyw Sowy

TYTUŁ: Łamigłówki Pani Detektyw Sowy
AUTOR: Adam Święcki
WYDAWNICTWO: TADAM
GATUNEK: Kolorowanka





Dzisiaj ciut inna książeczka, niż dotąd recenzowane, tzn. jeśli o Wydawnictwo Tadam chodzi;) Kolorowanka z zadaniami dla dzieciaczków, która niewątpienie sprawi, że najbrzydsza pogoda za oknem, czy najgorzej nudzące dni w czasie choroby staną się weselsze, piękniejsze, kolorowe.
Łamigłówki Pani Detektyw Sowy to wydawać by się mogło niepozorna kolorowanka, a jednak zadania, polecenia wydawane przez Panią Sowę sprawiają wiele radości i zachęcają największego leniuszka do zabawy. Mój syn kolorować nie lubi, a jednak kiedy poznał się z Panią Sowa i jej łamigłówkami złapał za kredki i zaciągnął mnie do pokoju by mu czytać co ma robić. To zdecydowanie książeczka do wspólnego spędzania czasu z dzieckiem. My spędziliśmy piękny czas przy wspólnej zabawie z Łamigłówkami, ten czas jest bezcenny, dlatego jeśli brakuje Wam czasem pomysłu na wspólne spędzanie czasu, nie przed tv, czy np. po raz milionowy układając ten sam domek z klocków to zdecydowanie ta książeczka Wam pomoże.

Łamigłówki Pani Detektyw Sowy to edukacyjna książeczka, ćwiczy precyzje ruchów ręki, logicznego myślenie, uczy skupiania uwagi, wzbogaca słownictwo np. poleceniem "narysuj symetryczne połówki" . Dla mnie jest ona wyjątkowo bogata w różnorodne zadania. Dzięki, którym dziecko uczy się liczyć, rysować po śladzie, rysować w kratkach, rysować szlaczki, ale także bardzo mocno kładzie nacisk na spostrzegawczość i skupianie uwagi. Niektóre ćwiczenia wymagają naprawdę sporego wytężania wzroku. Znajdą się tu zadania dla 3-, 4-, 5-, 6- a nawet 7-latka , bo niektóre wymagają naprawdę sporej spostrzegawczości i logicznego myślenia. Dlatego ta książeczka tak bardzo nam się spodobała, bo rozwiązywaliśmy ją z wielkim uśmiechem. Filipek w niektórych kwestiach potrzebował mojej pomocy i wtedy było sporo śmiechu kiedy odkrywałam przed nim cos czego nie dostrzegał na pierwszy rzut oka (tak było z zadaniem na liczenie rybek). Co więcej każda strona książeczki jest czarno- biała dlatego tak naprawdę każda wymaga kolorowania, wedle uznania małego malarza:) Dlatego tak dużo z nią zabawy. 


 


Dla mnie jest świetna i zdania nie zmienię i mam nadzieję, że powstaną Łamigłówki z pozostałymi bohaterami Lasu.
Was zachęcam do odwiedzenia strony Wydawnictwa Tadam oraz na ich Facebooka

wtorek, 16 stycznia 2018

Media Zawada- Strażak Sam. Księga zabaw

Filip jest wielkim fanem Strażaka Sam, ma chyba wszystkie pojazdy, sam przebiera się za strażaka, ciągle coś gasi, ciągle wzywa Strażaka Sama, dlatego ta książka to dla nas niezwykła rzecz. Mój syn trzyma ją na osobnej półce, dosłownie traktując ją jako kolejny "łup" kolekcjonerski. 

Książeczka zdecydowanie jest idealnym prezentem dla fanów Strażaka Sama, to aż 63 strony niesamowitych i niezapomnianych zabaw z bohaterami bajki Strażak Sam. 
Książeczka w miękkiej oprawie, ale z niezwykle kolorową grafiką, która przyciąga nie tylko wzrok malucha, ale także zachęca do wykonywania zadań. A zadań jest cała masa, od łamigłówek, labiryntów, kolorowanek, po łączenie w pary oraz sporą dawkę ciekawostek od bohaterach i ich pojazdach.


To kolejna książeczka, która jest idealna dla Filipka. Rozwija jego umiejętności manualne, logicznego myślenia, koncentracji uwagi, oraz precyzji ręki. Taka prawda, że książki do przedszkola składają się z takich samych typów zadań, nie są jednak tak kolorowe i nie ma w nich ulubionych postaci z bajki, a szkoda bo dzieci takie elementy dodatkowo mobilizują do pracy. Mój Filip woli wypełniać takiego typu książeczki, a kiedy każę mu wypełnić książeczkę typowo przedszkolną, kręci nosem.
Mój syn każdego dnia wybiera sobie nową stronę z informacjami i w skupieniu słucha co mu przeczytam, a jest czego słuchać, w książeczce opisano głównych i podobnych bohaterów bajki, takich jak np. James i Sarah, Hannah . Opisano także pojazdy między innymi Hydrusa, Helikopter Toma czy Jupitera. Dzieci znajdą sporo akcji w tej książeczce, ta akcja waśnie nakręca chęć rozwiązywania zadań jakie czekają na kolejnych stronach książki.
Dobieranie w pary, zgadywanie po cieniach, wykreślanki, labirynty i sporo kolorowania. Zadania są jedne prostrate, drugie trudniejsze, dlatego ta książeczka nadaje się nie tylko dla maluchów w wieku mojego dziecka, ale i dla 6-7 latków, oczywiście w moim odczuciu.




My bardzo lubimy Księgę Zabaw Strażaka sama i zachęcamy fanów Strażaka do sięgnięcia po nią, bo warto. Zachęcam do odwiedzenia Media Zawada oraz do polubienia ich na Facebooku. 

piątek, 12 stycznia 2018

Media Zawada- Psi Patrol. Zabawy z naklejkami. Witaj, przygodo!

Druga książeczka na dziś z Psim Patrolem, tym razem książeczka do wypełniania.
Książeczka z naklejkami to nie lada gratka dla fana Psiego Patrolu. Przyznam szczerze, że kiedyś nie wierzyłam w siłę takich dodatków, a teraz widząc mojego syna i jego wielką fascynację kiedy odkleja i nakleja gdzie trzeba naklejki z Psim Patrolem, jestem przekonana, że taki mały dodatek może  być powodem do "chcę- nie chcę" książki.




Książeczka Psi patrol. Zabawa z naklejkami. Witaj,przygodo! nie tylko "zabija" czas wolny dziecka, ale przede wszystkim uczy. Mój syn musi sporo ćwiczyć swoje umiejętności manualne (tak powiedzieli specjaliści w tej dziedzinie, więc wierzę) z książeczkami takimi, jak ta Filip przyjemnie spędza czas i rozwija swoje umiejętności.
W książeczce znajdziemy sporo różnorakich zadań do wykonania, poza naklejaniem, dzieciaczki mają wykonywać takie zadania , które ćwiczą ich spostrzegawczość, logiczne myślenie oraz rękę (precyzje ruchów). Dzieci znajdą tu mnóstwo zabawy, kolorowanki, labirynty, układanki, gry, a nawet quizy.
Jest wiele do zrobienia, dlatego każde dziecko znajdzie coś dla siebie, do tego w książeczce znajdziemy ciekawostki o bohaterach Psiego Patrolu.
Mój syn nie mógł się oderwać od książeczki, od razu chciał strona po stronie wypełniać, nawet kolorować zaczął (a tego nie chce za nic w świecie robić). Książeczka jest bardzo ciekawa i kolorowa, no a przede wszystkim to aż 32 strony przeróżnych zabaw dla dzieci. Celowo to podkreślam, bo ostatnio kupowałam inne takie książeczki dla Filipka i tamte miały coś około 20 stron, a więc sporo mniej zadań, zabaw i tym samym mniej frajdy dla dziecka.








Naklejki to po prostu taki dodatek, który Filip nie tylko wykorzystał w książeczce, ale oczywiście nakleił je na zabawki, na swój stoliczek, tam gdzie będzie na nie mógł patrzeć i się cieszyć.

Jak dla mnie świetny sposób na nudę dla fanów Psiego Patrolu, na pewno czas spędzony z tą książeczką będzie dobrze wykorzystany.
Zdecydowanie polecam i zapraszam do Media Zawada oraz na ich Facebooka