Pokazywanie postów oznaczonych etykietą produkty dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą produkty dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

9/18/2014 05:39:00 PM

OlivoCap Higiena uszka maluszka

OlivoCap Higiena uszka maluszka
Dzisiaj coś o moim odkryciu. Pewnie większość mam zna i zgodzi się ze mną, że produkt ten jest rewelacyjny.
Czyszczenie uszka nigdy nie było tak proste i przyjemne, no i bez łez. Baby Cap to łatwy do zaaplikowania roztwór. Do zestawu dołączona jest także myjka, która pozwala szybko i sprawnie wyczyścić uszko maluszka. Już nie muszę się martwić, że patyczkiem zatkam uszko, albo spowoduje cofnięcie się woskowiny. Myjkę bawełnianą zakładamy na wskazujący palec, nanosimy na nieść rozwór i czyścimy uszko zewnętrzne. Łatwo ja się też pierze, a w zasadzie płucze pod kranem z mydełkiem i po wyschnięciu na nowo można jej użyć.
Raz na tydzień (u nas w zupełności wystarcza) aplikuje po 2 razy do każdego uszka rozwór tuż przed kąpielą, zazwyczaj po całym naszym rytualne wieczornej kąpieli, osuszania i ubierania maluszek ma zupełnie suche uszka, a woskowina zapewne wypływa podczas kąpieli. Odkąd używam OlivoCap nie mam nigdy śladów woskowiny na ręczniku, ani też nigdy nie widziałam, żeby gdzieś się na uchu zewnętrznym pojawiła.
Wszystkie składniki preparatu są naturalne i zapobiegają ponownemu nagromadzeniu woskowiny w uszkach. Ja osobiście bardzo sobie chwalę BabyCap. Wcześniej miałam ogromne problemy z czyszczeniem uszek mojego synka, często widać było woskowinę w uszka i pomimo moich starań dokładnego jej usunięcia po prostu nie było mowy. Teraz mój synek pewnie nawet nie wie, w którym momencie mu psikam uszka, a woskowina sama wypływa, bez konieczności przytrzymywania dziecka, męczenia go patyczkami dla niemowląt, czy jeszcze innymi metodami. Szybko i skutecznie pozbyłam się problemu z woskowiną w uszkach mojego szkraba, dlatego polecam każdej mamie.


9/18/2014 02:01:00 PM

Butelka Canpol Babies – EasyStart Owoce

Butelka Canpol Babies – EasyStart Owoce

Dość długo zwlekałam z opinią na temat butelek, ponieważ testowaliśmy je na wszystkie możliwe sposoby.
Dostaliśmy się do testów na bangla.pl i takie oto 3 buteleczki dostaliśmy w paczuszce:

Co prawda najmniejszej buteleczki nie używałam, postanowiłam podarować ją mojej sąsiadce, która bardzo sobie chwali butelkę. Ona co prawda karmi piersią, ale buteleczki używa do podawania swojej córeczce picia. Mała chętnie z niej korzysta i nie ma żadnych problemów z akceptacją smoczka, lub tez później piersi mamy- jak to nieraz niestety się dzieje z takimi małymi dzieciaczkami. Karmienie naprzemienne jest możliwe, bez zbędnych łez i krzyków maluszka.
Pozostałe dwie butelki testowałam sama i muszę przyznać, że żałuję bardzo, że wcześniej ich nie znałam. Ja sama karmiłam swojego malucha butlą od 3 miesiąca i mieliśmy straszne problemy, a teraz mamy taką wygodę. Co prawda mój synek już ma roczek i sam sobie potrafi czasem przytrzymać butelkę, oczywiście jak mu się chce, bo to taki leniuszek jest. Ale przyznam szczerze wyprofilowanie butelki jest fantastycznie idealnie dopasowuje się do ręki. Nareszcie mogę spokojnie jedną ręką karmić, a drugą robić coś zupełnie innego i nie ma obaw, że butelka mi się wyślizgnie kiedy mój synek uderzy w nią rączką. Duży plus to 3 rozmiary butelek dzięki czemu można dobrać je do wieku maluszka. Kolorystyka butelek jest bardzo przyjemna i miła dla oka, zauważyła bardzo duże zainteresowanie obrazkami i napisami na butelkach, jakie wykazywał mój synek. Jeszcze wrócę do rozmiarów. To duży plus dla firmy, że postanowili produkować butelki w 3 rozmiarach, przyznam że uciążliwe było dla mnie używanie dużych butelek kiedy mój maluszek miał 3 miesiące, ale firma której używałam nie produkowała mniejszych, tak samo jeśli chodzi o największy rozmiar to niewiele jest firm, które produkują butelki o takiej skali i niestety często mamy robią mleko na raty dzieciom swoim. Także uważam, że 3 rozmiary butelek to idealne rozwiązanie dla każdej mamy, bo w miarę potrzeb może zmienić butelkę na większą.
Kolejną zaletą butelek EasyStart jest szeroki otwór, dzięki czemu bez trudu się je czyści, ale i też zniknął problem rozsypanego mleka, czy kaszki. Zatyczkę butelki łatwo się otwiera, nie ma przecieków, nigdy nie zdarzyło mi się żeby nastąpiło tzw. zassanie smoczka. Smoczek oprócz kształtu, który przypomina pierś mamy, jest także wykonany z dobrej jakość silikonu, nie żółknie, nie rozdziera. Ma widoczne zawory odprowadzające powietrze i zapobiega kolkom. Podczas karmienia smoczek nie zasysa się i nie wciąga do środka.
Kolejną zaletą butelek jest ich kompatybilność z innymi akcesoriami EasyStart. W domu akurat mam laktator, sprawdzałam i potwierdzam idealnie współgrają ze sobą.
Skala na butelce jest bardzo wyraźna i nie zmywa się, tak samo jak obrazki z butelek, również pomimo częstych myć nie schodzą.
Zawory antykolkowe zdają egzamin, chociaż u nas mały ma już roczek więc z kolkami raczej problemów nie mamy, ale bynajmniej kanaliki-zawory na pewno odprowadzają zbędne pęcherzyki powietrza, dzięki czemu nie ma problemu z wciąganiem się smoczka do środka butelki.
Moja ocena butelek jest pozytywna, nie mogło być inaczej i polecam mamą, zarówno tym, które karmią piersią i czasem chciałyby sobie wyjść i dokarmić dziecko butelką, jak i mam które karmią wyłącznie butelką- ta butelka sprawdzi się dla każdej z Was.

P.S. Największego plusa bym zapomniała Wam napisać, butelki do kupienia są z różnymi smoczkami, nie trzeba kupować butelki ze smoczkiem 0+ i dokupować smoczka np. 3m+.

9/15/2014 10:17:00 PM

Pojemnik na zabawki kąpielowe Baby Ono

Pojemnik na zabawki kąpielowe Baby Ono

Jakiś czas temu, w jednym z konkursów na zasadzie kto pierwszy udzieli poprawnej odpowiedzi udało mi się wygrać pojemnik na zabawki kąpielowe firmy BabyOno i o tym dzisiaj będę chciała Wam troszkę napisać.

Pojemnik okazał się rewelacyjnym rozwiązaniem, w łazience dosłownie wszędzie rozkładałam mokre po kąpieli zabawki, a teraz nie zajmują więcej niż sam pojemnik miejsca. Pojemnik mocowany jest na przyssawkę, dzięki czemu bez problemu można go przyczepić do płytek, jak i do ścianki kabiny prysznicowej. Pojemnik ma dość spore dziurki, dzięki czemu mokre zabawki tam umieszczone ociekają z wody. Nareszcie mam porządek w łazience, bo zabawki zamiast suszyć na ręczniku i później walać się po łazience, leżą po prostu w kubełku i czekają na kolejną kąpiel. Idealne rozwiązanie. Kubełek jest pojemny nawet bardzo pojemny, utrzymuje się na przyssawce i nie odkleja.Kubełek z zabawkami można zdjąć nie odczepiając przyssawki i wysypać zabawki do kąpieli, ułatwia to także czyszczenie kabiny prysznicowej , bo nie muszę na nowo montować przyssawki, po prostu zdejmuję kubełek, a przyssawka zostaje na ściance kabiny.

Kubełek wygląda tak:

BabyOno trafiło nawet w kolorystykę, która nam najbardziej odpowiadała za co bardzo dziękujemy:)

A tak wygląda obecnie nasz kubełek pełny zabawek i gadżetów kąpielowych:
W naszym kubełku mieszczą się 3 kaszki, 2 książeczki , 3 statki, gąbka, termometr, specjalna myjka z raczka co też mierzy temperaturę, dinozaur gumowy od czasu do czasu wpadają tez kubeczki do kąpieli - tak więc naprawdę jest pojemny, a wszystkie zabawki schną rewelacyjnie pomimo mojego upychania. Dlatego polecam Wam zakup kubełka.



6/06/2014 10:46:00 PM

Nestle- Miśkopty

Dzisiaj coś o naszej kolejnej wygranej. A mianowicie od naszego kochanego Neste wygraliśmy Miśkopty oraz Misia za rymowankę na temat warzyw. Miś jest nieodłącznym towarzyszem podczas snu mojego synka. Już chyba pisałam, że mój Filip to fanatyk pluszaków (obecnie śpi z 5).
Oprócz superowego misia wygraliśmy także miśkopty i oni chciałabym napisać kilka słów. Uważam, że jest o czym bo ot tak przypadkiem znaleźliśmy pomoc podczas ząbkowania.
Moja teściowa, jak to babcie i ich starodawne sposoby, nakazała mi skórkę z chleba dawać dziecko. Oczywiście nie zrobiłam tego no bo jakże. ja i skórka z chleba.
No ale właśnie chyba Miśkopty pełnią taką funkcję starej metody skórki, bo sa twarde.
Mój synuś ma 8 miesięcy i chociaż rozwija się ruchowo nad podziw szybko, nie ma ani jednego ząbka. Tkwią one w dziąsłach, bolą to widać, słychać i czasem czuć na palcach podczas masażu.
Ale odkąd otrzymaliśmy nagrodę mały chętnie z Miśkopcikiem siedzi i gryzie. Zazwyczaj się krztusił, czy dławił jakimiś większymi kawałkami, a tutaj pomimo, że są twarde i czasem uda mu sie ugryźć kawałek nie ma najmniejszego problemu, bo są nad podziw delikatne.
Sama spróbowałam i mają zdecydowanie lepszy smak niż zwykły biszkopt, taki delikatny smak.
Pudełko jest dość spore i mimo, że mały codziennie zjada po kilka Miśkoptów dalej mamy ich duży zapasik.
Miśkopt to naprawdę super przekąska dla dziecka, smaczna i w dodatku pomaga na ząbkowanie uporczywe.
Myślę, że pewnie sama bym ich nie kupiła, bo bym stwierdziła a po co wydawac 10 zł , jak mogę zwykłe biszkopty za 2 zł kupic, a tu proszę teraz twierdzę, że warto i jestem zdania, że na stałe zagoszczą w naszym maluszkowym menu:)

5/27/2014 11:37:00 AM

Oillan- ambasador marki

Oillan- ambasador marki
Jakiś czas temu zgłosiłam się do udziału w testowaniu produktów marki Oillan, jako ambasador marki i udało się zostaliśmy z Filipkiem wybrani i otrzymaliśmy pakiet do przetestowania.
W skład paczuszki wchodziły:
Emulsja natłuszczająca do kąpieli (produkt pełnowartościowy)
2 próbki balsamu intensywnie natłuszczającego
3 próbki płyn do mycia i kąpieli 2 w 1

Ponieważ mój synek cierpiał na alergię skórną już od pierwszych dni życia, starałam się dobierać mu emolienty takie, które by mu pomagały. Niestety wybrałam Emolium, który co prawda łagodził podrażnienia, zaczerwienienia i inne skutki alergii, ale nie nawilżał jak powinien skórki i musiałam dodatkowo smarować bobasa. Kiedy otrzymaliśmy pakiet do testowania od Oillan, od razu przystąpiliśmy do testowania:) I jakie było moje zdziwienie, że już po pierwszym zastosowaniu skóra mojego dziecka nie wymaga dodatkowego nawilżania. Maluch miał skórkę miękką, gładką, nawilżoną i bez zaczerwienień, podrażnień i wysypek.
Emulsja natłuszczająca do kąpieli jest bardzo wydajna. czasem czytam, że mamy narzekają że za tłusta, no będzie za tłusta jeśli się jej za dużo do kąpieli dodaje, a przecież wystarczy niewielka ilość.
Z tego tez faktu, uważam, że emulsja jest wydajna. Nam starczyła na ponad miesiąc (a to była mała buteleczka 200 ml).
Jedyny mój problem co do Oillanu jest taki, że trudno go u mnie dostać w aptece, no ale zawsze można zamówić internetowo :)
Ze swojej strony polecam markę Oillan bo naprawdę u mnie się ona sprawdziła idealnie i co więcej pozbyliśmy się suchości skóry, mały już się nie wierci czyli skórka go nie swędzi, brak jest jakichkolwiek zaczerwienień czy podrażnień, ba nawet potówek nie ma, a przecież mamy teraz tak upalne dni.
Oillan to cała linia kosmetyków dla niemowląt, dzieci i dorosłych. Ja sama się przyznam, że używałam próbki balsamu i efekty były rewelacyjne- skóra nawilżona, gładka, miękka i do tego łagodnie pachnie.
Co do saszetek płynu do kąpieli- to jedna saszetka spokojnie starcza na jedną kąpiel i jest naprawdę przyjemna. Tzn ma przyjemny, delikatny zapach, łatwo się ją rozprowadza i spłukuje, a efekt po jej użyciu jest naprawdę bardzo zadowalający. Skórka malucha jest aksamitna, pachnąca i bez zbędnych problemów skórnych. Warto wypróbować, zwłaszcza jeśli problemy skórne ciągle się nawracają, bo my na dobre się ich pozbyliśmy. A wszystko to zasługa Oillan.
Dodatkowym plusem kosmetyków jest to, że nawet jeśli dostana się one do oczek dziecka, nie podrażniają ich . Jako mama polecam Oillan do codziennej kąpieli i pielęgnacji skóry niemowląt i dzieci :)

5/27/2014 11:05:00 AM

Gerber- nasz ulubiony

Gerber- nasz ulubiony
W końcu nadszedł upragniony dzień rozszerzania diety, ale jak się okazało wcale do najprostszych on nie należał. Mały zupełnie nie chciał jeść gotowanej marchewki, ale ze słoiczka już tak. Czemu napisałam, że Gerber nasz ulubiony, bo towarzyszy nam do dziś. Co prawda Filip już je normalne jedzonko, które mu ugotuję, ale bez pysznych deserków i jogurcików, a przede wszystkim soków Gerber nie potrafi się obejść. Na rynku jest przecież kilkanaście różnych producentów dań gotowych w słoiczkach, ale u nas tylko Gerber sie sprawdza. Nie chwalę go dlatego, że wygrałam u nich w konkursie fajną nagrodę, a dlatego, że jako mama dbam o swoje dziecko i czytam etykiety, a także próbuję razem z Filipkiem każdego słoiczka. W przypadku innych marek słoiczków, okazywała się często, że niektóre warzywa (pomimo zaleceń) wprowadzano do słoiczków zbyt wcześnie, tak samo jeśli chodzi o konsystencję była ona albo zbyt rzadka, albo za duże grudki. W przypadku Gerbera konsystencja jaką mają deserki czy inne dania jest dla nas odpowiednia, dodatkowo Gerber raczej trzyma się zaleceń co do wprowadzania nowych warzyw i owoców w danym miesiącu, no i najważniejsze nie ma CUKRU. Niestety w niektórych sokach dla dzieci można znaleźć w składzie cukier, a przecież nie jest on zalecany dla małych dzieci.
A teraz chciałabym się podzielić z Wami moją wygraną od Gerber. Otóż wygraliśmy: koc, poduszkę, 2 kaszki, 2 zupki, deserek i soczek. Był to konkurs organizowany na aktywność na facebooku i nam się udało. Oczywiście mały zjadł i wypił produkty żywnościowe, a z kocyka i podusi korzysta. Była to bardzo miła niespodzianka, bo zarówno koc jak i podusia są z milusiego polarku i mały chętnie się do nich tuli.
Dalej pozostajemy wierni Gerberkom bo są pyszne, bez cukru i niedrogie :)

A tu nasz wygrany koc i podusia


5/26/2014 10:24:00 AM

Kocyk z piszczkiem BabyOno

Kocyk z piszczkiem BabyOno

Jeszcze jedna wygrana od BabyOno. Ach jak ja kocham tą firmę:)
Tym razem kocyk z piszczkiem, o którym więcej na stronie http://www.babyono.com/produkty/pokoj-maluszka/kocyki-z-mikrofibry/mikki-kocyk-z-mikrofibry-z-piszczkiem.html

Ta wygrana szczególnie nas ucieszyła. Mały lubi sobie przysnąć podczas spaceru, a pogoda jest różna, dlatego zawsze warto mieć kocyk, a kocyk BabyOno to nie jest zwykły kocyk. Piszczek sprawia, że jest także świetną zabawką, w podróży. Kocyk jest mięciutki, milusi i pomimo kilku prań dalej puszysty. Kolorki sa śliczne, Dinuś super piszczy. A sam w sobie kocyk jest cieplutki, idealnie sprawdza się w chłodniejsze dni, używamy go nie tylko na spacerze, ale także w domu podczas drzemki, czy nawet zabaw na podłodze. Filipek go uwielbia, ciągle tuli go do buźki, nawet rozmawia do Dinusia po swojemu;)
Co do piszczka, który wszyty jest w Dinusia, nie jest ani za głośny, ani za cichy- po prostu jest w sam raz, dźwięk przyjemny, a nie "odstraszający" jak to czasem się zdarza w zabawkach. Po praniu piszczek piszczy dalej tak samo jak za pierwszym razem, więc nie ma obaw o wrzucenie kocyka do pralki. Kocyk jest ładnie wykończony- nie strzępi się, nie wyciąga ani nie kurczy. Jego rozmiary obecnie sprawiają, że musi być złożony na pół, dlatego śmiało mogę stwierdzić, że starczy na dłuższe użytkowanie.
A tutaj mój synek podczas jednego ze spacerów, ze swoim kocykiem

5/26/2014 09:54:00 AM

Woreczki pachnące BabyOno

Woreczki pachnące BabyOno
Jedną z pierwszych naród jakie udało mi się wygrać, były właśnie woreczki pachnące BabyOno
Tutaj macie ich opis producenta  http://www.babyono.com/produkty/pielegnacja/akcesoria-do-pielegnacji-szczotki-nozyczki-aspi/pachnace-woreczki-na-zuzyte-pieluszki.html

Woreczki są pojemne, ładnie pachną, mocne więc się nie drą. Jestem zadowolona z ich użytkowania, bo nie muszę martwić się o nieprzyjemne zapachy z kosza. Mieszkamy w bloku więc wychodzić z bloku co chwilę żeby wyrzucić pieluszkę nie jest mi na rękę. A dzięki woreczkom nie mam obaw, że czuć będzie kupkę małego. Woreczki zapakowane są w opakowanie przypominające chusteczki nawilżane, mają praktyczne zamykanie, nie naklejkę, która z czasem się odkleja i tym samym pewnie i woreczki straciłyby swój zapach. Jak już wspomniałam woreczki są pojemne i z łatwością pomieszczą nie tylko pieluchę i chusteczki, ale udało nam się nawet zmieścić tam zużytą pieluchę i zużyte chusteczki oraz zużyty podkład- wszystko w jednym woreczku:) dzięki uszom jakie posiadają woreczki łatwo się je wiąże i tym samym szczelnie zamyka brzydkie zapachy wewnątrz woreczka. Wcześniej, kiedy jeszcze nie wygrałam owych woreczków twierdziłam, że mi one niepotrzebne i mogę po prosty zapakować pieluchę w jakąś reklamówkę jednorazową czy nawet duże woreczki śniadaniowe. Ale teraz widzę różnicę w tych dwóch sposobach. Dzięki woreczkom BabyOno po otwarciu szafki, gdzie trzymamy kosz nie ma nieprzyjemnego zapachu, wcześniej po zapakowaniu w zwykły woreczek niestety było czuć. Wszystko co dzięki delikatnemu zapachowi woreczków, który skutecznie maskuje nieprzyjemne zapachy zużytych pieluszek. Kupiłam tez na wypróbowanie woreczki innej firmy i niestety nie są one tak skuteczne jak BabyOno, dlatego jeśli zastanawiacie się , które woreczki wybrać zdecydowanie polecam BabyOno bo warto je mieć. Przydają się nie tylko w domu, ale super sprawdzają się na jakiś wyjazdach, gdzie jesteśmy w gościach i trochę pewnie niezręcznie jest "smrodki" pozostawiać, a dzięki woreczkom mamy pewność, że nikt nie będzie czuł nieprzyjemnego zapachu. Są przecież takie sytuacje, że dziecko zrobi kupkę, w miejscu gdzie najmniej byśmy chcieli i wtedy niezawodne są właśnie woreczki BabyOno. Polecam mama zadowolona z wygranej:)

5/25/2014 10:53:00 PM

Nivea Baby - testowanie Rada Mam

Nivea Baby - testowanie Rada Mam
Przez około 2 tygodnie brałam udział w konkursie zogranizowanym przez Nivea Baby na ich stronie inetrnetowej Rada Mam. Zadaniem każdego uczestnika było dodawanie linków do stron z ciekawymi artykułami dotyczącymi ciązy i dzeci oraz uzasadnienie dlaczego są one przydatne. W zamian otrzymywało sie pkt, a po zdobyciu 100 pkt przysługiwała nagroda w postaci małego zestawu, w skąłd którego wchodziły:
Kojący krem przeciw odparzeniom,
Oliwka pielęgnacyjna
Krem na każdą pogodę
Delikatny żel do mycia ciała i włosów
Aksamitne mleczko nawilżające
Chusteczki Soft&Cream
Szampon nadający połysk
Krem pielęgnacyjny

Natomiast po zdobyciu kolejnych 50 czyli za 150 pkt był taki zestaw kosmetyków:
Kojący krem przeciw odparzeniom
Oliwka pielęgnacyjna
Krem na każdą pogodę
Delikatne mydło pielęgnujące
Mleczko intensywnie nawilżające P&S
Krem SOS P&S
Chusteczki Soft & Cream
Aksamitne mleczko nawilżające
Delikatny żel do mycia ciała i włosów
Łagodny szampon i płyn do kąpieli 2w1
Szampon nadający połysk
Krem ochronny na słońce
Krem pielęgnacyjny

Udało mi się w ciągu tych 2 może 3 tygodni (bonie pamiętam już dokładnie ile czasu poświęciłam) wygrać oba zestawy. Oto zdjęcie:
 Dodam od razu, że nigdy wcześniej nie używaliśmy kosmetyków Nivea, bo maluszek od pierwszych dni miał alergię skórną. Jednak po wygraniu tak sporego zapasu kosmetyków skusiłam się i jestem mile zaskoczona.
Do tej pory użyliśmy kilku z tych produktów i oto moje opinie.

Chusteczki Soft & Cream

Nie są ani za mocno nasączone, ani nie sa suche- jednym słowem idealnie nasączone. Ładnie pachną, mają przyjemny , delikatny zapach. Są wykonane z trwałego materiału, przy wyciąganiu z opakowania wyciąga się jedna chusteczka, a nie jak w przypadku innych chusteczek kilka naraz. Nie rozrywają się Mają ciekawy wzorek ;) Używając ich byłam bardzo zadowolono, bo czyszczenie pupy było łatwe i nie zauważyłam po ich używaniu jakichkolwiek podrażnień.

Kojący krem przeciw odparzeniom

Konsystencja dość gęsta, ale łatwo się go rozprowadza po skórze dziecka, wydajny. Podrażnienia, odparzenia znikają po zastosowaniu kremu, a więc jest skuteczny.

Delikatny żel do mycia ciała i włosów

Super sprawdza se do kąpieli malucha. Ładnie się pieni, ładnie pachnie, wystarczy niewielka jego ilość. Skóra dziecka nie jest wysuszona, ładnie pachnie i nadaje jej delikatności, do tego jest to płyn uniwersalny i można umyć także włoski dziecka. No i przede wszystkim, to co najważniejsze w naszym przypadku nie wywołuje żadnych alergii skórnych.

Szampon nadający połysk

Szamponiku używamy codziennie. Jest bardzo wydajny, niewielka ilość szamponu starcza by na włoskach synka powstała pianka. Włosy ładnie pachną, są miękkie, lśniące i zdrowe. Do tego odkąd używamy szamponu z Nivea Baby Filipek ma coraz bardziej bujną czuprynkę na główce.

Oliwka pielęgnacyjna

Oliwki co prawda nie używam już przy moim dziecku, a w zasadzie nigdy jej nie używałam dla Filipka. Oliwkę Nivea Baby stosowałam jeszcze podczas ciąży, do smarowania mojego ogromnego brzucha i dopóki codziennie wmasowywałam oliwkę to na moim brzuchu nie było śladu rozstępów, ale niestety przestałam chwilę stosować i teraz mam posiekany brzuch.  Teraz oliwki używam do nawilżania skóry po kąpieli. Oliwka sie bardzo szybko wchłania, jest delikatna, ładnie pachnie. Nie pozostawia tłustych plam. Ja mam bardzo sucha skórę, ale po oliwce moja skóra jest odżywiona, nawilżona, delikatna i miękka.

Na chwilę obecną przetestowaliśmy tylko te kosmetyki, z czasem będziemy korzystać z kolejnych i na pewno podzielimy się opinią na ich temat.

5/25/2014 10:19:00 PM

Nestle sinlac

Nestle sinlac
Jakiś czas temu wzięłam udział w mini konkursie Nestle Zdrowy Start w Przyszłość organizowanym na facebooku. Trzeba było napisać swój przepis na danie z sinlac, do wygrania były próbki Sinlac. Oto one:

Sinlac jest zalecany dla dzieci z alergią, mój maluch jakiś czas miał jakąś alergię, niestety do końca nie wiem na co. W każdym bądź razie oczywiście zużyliśmy z miłą chęcią saszetki. Mój synek z chęcią zjadał Sinlaca. Opis produktu znajdziecie tutaj :
http://www.dziecko.nestle.pl/produkty/sinlac/ctl/product/mid/1579/productid/180.aspx
Polecam także przepisy z Sinlac'kiem mogą okazać się niezłą inspiracją dla mam
http://www.zdrowystartwprzyszlosc.pl/produkty/nasze_marki/nestle_sinlac/przepisy

5/24/2014 10:41:00 PM

BabyOno- gryzak do pierwszych pokarmów

BabyOno- gryzak do pierwszych pokarmów
Jakiś czas temu w konkursie organizowanym na facebooku udało nam się razem w Filipkiem dostać do testów gryzaka do pierwszych pokarmów BabyOno. Konkurs był szybki i przyjemny, należało umieścić pod wpisem konkursowym zdjęcie swojego dziecka z owocem lub warzywem. Oczywiście takie zdjęcia nie mieliśmy, więc w ekspresowym tempie zrobiliśmy i udało się- wygraliśmy gryzak do pokarmów.
Początkowo podchodziłam do niego sceptycznie, bo używałam takiego siateczkowego gryzaka i się nie sprawdził, ale ten gryzak jest sylikonowy i bardzo przypomina dużego smoczka z dziurami.
Od razu przystąpiliśmy do testowania. Na pierwszy ogień poszło jabłko i byłam mile zaskoczona, mały ładnie zjadł. Kolejna próba z bananem- również zakończona sukcesem synek ładnie zjadł bananka. Nawet twardy biszkopt okazał się do zjedzenia w gryzaku, dlatego polecam wszystkim mamą gryzak, jeśli chcą żeby ich dzieci jadły owoce, czy warzywka same.
Poniżej zamieszczam link do strony gdzie możecie więcej dowiedzieć się na temat samego gryzaka:
http://www.babyono.com/produkty/karmienie/sztucce/gryzak-do-pokarmu-w-pierwsze-smaki.html

A tu już mój dzielny tester 

Gryzak u nas używany jest codziennie po kilka razy w ciągu dnia. Łatwo się go myje. Dzięki swoim małym rozmiarom pasuje do każdej małej rączki.
Z czystym sercem polecamy :)

3/10/2014 06:24:00 PM

Ach ten katar... walka z oczyszczaniem

Ach ten katar... walka z oczyszczaniem
Na samym początku zacznę od GRUSZKI i ASPIRATORA. Ponieważ nie tak dawno przechodziliśmy przez infekcję oto moje spostrzeżenia
Posiadamy gruszkę firmy Canpol, Aspirator firmy Canpol (dzięki uprzejmości firmy- wygrany) oraz Katarek Plus (aspirator do odkurzacza)
Zauważyłam, że każdy przekreśla zazwyczaj dwa pierwsze produkty, jak tylko wypróbuje Katarka. A ja uważam to za błąd.

Może faktycznie gruszka przy jakimś większym katarze nie zdaje egzaminy, ale jest pomocna, przy codziennej pielęgnacji nosa (poza katarem). Dobrze sprawdziła się tez w przypadku gdy mój kilkudniowy synek ulewał i mleczko trafiało do noska. Dlatego jak najbardziej polecam koszt nie jest wysoki a do codziennej higieny gruszka świetnie się sprawdza.

Kolejny to aspirator, który jak już wspomniałam wygrałam od firmy Canpol Babies (za co dziękuję) Przy katarze, który się rozpoczyna jest on super sprawą, także dla maluszków, które mogą bardzo wystraszyć się dźwięku odkurzacza, jak najbardziej polecam wtedy aspirator Canpol Babies. Jest bardzo łatwy w użyciu, łatwo się go czyści, ma gumowe końcówki do noska, co nie powoduje żadnych podrażnień i dodatkowym plusem jest specjalne pudełeczko plastikowe na aspirator, więc przechowujemy go w higienicznych warunkach.

No i Katarek Plus kupiliśmy go dopiero kiedy mały miał już ogromny katar i nie byłam w stanie tyle wciągać ustami (chodzi o aspirator Canpol). Jest droższy, ale szybko ściąga katar, ma specjalną szczoteczkę do czyszczenia , ale niestety dość długą rurkę, która ciężko się czyści. No ale jeśli chodzi o skuteczność tego cuda jest 100%. Na początku miałam pewne obawy , że zrobię krzywdę bo do odkurzacza, więc sprawdziłam na samej sobie, zasysanie nie jest aż tak silne jakby się mogło wydawać i na pewno nie stanie się dziecku krzywda.
ja używam wszystkich trzech produktów i tak samo wszystkie trzy polecam.
Copyright © 2016 WYCHOWUJE I TESTUJE , Blogger