czwartek, 1 stycznia 2015

ValentinaSavon- Mydło kastyjskie jabłko-mięta

Przychodzę do Was dzisiaj z czym wyjątkowym. Czemu wyjątkowym zaraz się przekonacie. Chciałabym Wam przedstawić moja współpracę z



Do testowania otrzymałam aż 11 ręcznie robionych mydełek, różne zapachy i wielkości i różne właściwości. W miarę ich używania będę pisała o każdym z nich. Zacznę od mydełka kastyjskiego jabłko- mięta. Mój wybór na pierwszy ogień padł na to mydełko, ze względu na ulubiony zapach :)

Informacje o produkcie: 

Cudowne leczniczo - nawilżające właściwości mydeł kastylijskich znane są od stuleci. Wysoka zawartość oliwy dział wygładzającą, nawilżająco, antyseptycznie. Olej z pestek winogron oraz olej kokosowy bogate są w witaminę F i E zwanym witaminami młodości. Niedoceniony olej rzepakowy zawiera najwięcej drogocennych kwasów Omega-3 spośród tłuszczów roślinnych posiada optymalny stosunek kwasów tłuszczowych Omega-6 do Omega-3 2:1,stanowi bogate źródło cennych witamin K i E – zwana witaminą młodości oraz prowitaminy A, nazywany „oliwą Północy”, ponieważ zawiera najbardziej zbliżoną do oliwy z oliwek zawartość kwasu oleinowego Idealnie się wchłaniaj i zatrzymują wilgoć w skórze.


Na bazie:
oliwa z oliwek 65%
olej z pestek winogron
olej rzepakowy
ekstrakt z mięty
woda destylowana
Moja opinia:

Tak jak już wcześniej wspomniałam wybrałam na pierwszy ogień właśnie mydełko jabłko-mięta ze względu na mój ulubiony zapach, no i na fakt, że było to najmniejsze mydełko z pośród wszystkich 11. I właśnie to najmniejsze mydełko używałam dobre 3 tygodnie, dzień w dzień, do pielęgnacji całego ciała. Zaskoczeniem dla mnie był fakt, że w miarę upływu czasu mydło dalej intensywnie pachniało. Bez kontaktu z woda mydełko było jednolitej konsystencji, o ciekawej kolorystyce. Podczas kontaktu z wodą część mydełka stawała się jakby płynna hmm trochę jak taka substancja na paskach nawilżających (na maszynkach do golenia) pozostawała na skórze, ale bardzo łatwo było ją rozprowadzić po ciele. No a efekty używania mydła przerosły moje wyobrażenia.
ja nie jestem zwolennikiem mydła, ba nie używamy mydła w kostce w domu w ogóle, bo zawsze wysuszało nam skórę, zawsze uważałam że jest niehigieniczne itd. Tak więc możecie sobie wyobrazić moje zaskoczenie kiedy po umyciu mydłem, zamiast wysuszonej, szorstkiej skóry rano miałam gładką, delikatna skórę, bez żadnych podrażnień, która nie potrzebowała żadnych dodatkowych balsamów nawilżających. Naprawdę efekty widać cały czas, mydło nie wysuszyło mojej skóry, a ja przekonałam się że mydło w kostce może być świetną alternatywą dla żelu pod prysznic. Polubiłam długie kąpiele z mydłem, czuję się odprężona i zrelaksowana podczas gdy kiedyś po prostu wchodziłam pod prysznic i po umyciu wychodziłam. Teraz to mój mąż narzeka, że siedzę i siedzę w tej łazience ;) Ale to prawda co pisze producentka mydełek artystycznych, one działają na dusze i na ciało. Zapach mięty i jabłek jest tak intensywny, że podczas kąpieli mam wrażenie, że znajduję się w samym środku sadu, ba mój mąż przez pierwszy tydzień wychodził z łazienki i mówił "Kochanie ale ładny zapach kupiłaś do łazienki, tak tam jabłkowo i miętowo" hehe nie wiedział, że to tylko, albo aż mydełko tak pachnie. Ja jestem bardzo mile zaskoczona tym mydłem i przyznaję, że nie mogę się doczekać efektów z używania kolejnego mydełka i kolejnych zapachów:)



A Was tymczasem zapraszam do odwiedzenia ValentinaSavon oraz na aukcje Allegro (tu możecie doczytać jeszcze kilka ciekawych informacji o mydełku)

7 komentarzy:

  1. swietne mydelko i z checia bym wypróbowala i poczula zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zapach
    jablka i miety musi byc wyjatkowe lubie oba zapachy a takiego mydelka
    do tej pory niespotkalam chetnie zajrze na ich strone i przekonam sie
    sama jakie jest mydelko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe to mydełko-zarówno nie tylko myje ale i faktycznie pielęgnuje nam dłonie.Ja rzadko używam mydeł w kostce bo one są takie rozciapane w miarę używania i faktycznie nie wygląda to estetycznie w łazience.Szkoda,że nie dodałaś nam o tym czy mydełko ma cały czas swoją konsystencję czy właśnie robi się rozciapane....Tak czy owak mydełka ręcznie robione są z pewnością warte uwagi :) Z chęcią poczekam na kolejne recenzje tych mydełek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam może nie dość jednoznacznie , ale mydełko bez kontaktu z woda było twarde, a dopiero podczas kontaktu z woda jego część stawała się maziowata :) Nie miałam ciapowatego mydła, bo i też tego nie lubię.

      Usuń
  4. Hmy brzmi bardzo ciekawie, ręcznie robione, świetne właściwości, a do tego cudowny zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne są takie mydełka :) Kiedyś teściowie przywieźli nam z Maroko takie mydełka ręcznie robione, zapach w łazience utrzymywał się dopóki mydełka całe sie nie wymydliły :)
    Ojj zazdroszczę aż 11 cudeniek miałaś:)
    często w domu mam mydło w płynie bo łatwiej zachować nim czystość, jednak mój mąż zawsze w mydelniczce musi mieć mydło ,wersja w płynie Go nie interesuje. - ojj muszę mu kiedyś sprawić taki prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Eve Milenna - ciekawie brzmi hmmm i kuszące to mydełko aż muszę je poznać bliżej.

    OdpowiedzUsuń