sobota, 3 stycznia 2015

Kamizelka się uszyła

Matce się zachciało szyć, ba uszyła. Tylko proszę nie krytykować mojego szwu haha. No cóż przyznaję się bez bicia jestem chora, mam przemęczący i przeogromny kaszel, który dopadał mnie podczas szycia, no i trochę mi się krzywo szyło. Ale to są tylko po domku rzeczy więc nawet krzywy szew jest nieważny. Ważne żeby młodemu było ciepło, a jak będę zdrowa to uszyję drugi komplet z prostym szwem;p


10 komentarzy:

  1. niema co krytykowac bo twoje prace sa piekne

    OdpowiedzUsuń
  2. za drugim razem napewno będzie lepiej :) ważne,że synkowi służy kamizeleczka a to najważniejsze :) to czekamy teraz na drugi komplecik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za drugim razem będę już zdrowa i bardziej cierpliwa i nie będzie nieoczekiwanych wstrzasów;)

      Usuń
  3. Ja tam nie widzę by było krzywo, fajniutka :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Eve Milenna - Ja krytykować? W życiu ja podziwiam!! Hmm

    OdpowiedzUsuń