sobota, 10 czerwca 2017

Mifold Polska- Fotelik samochodowy idealny dla niemobilnych mam

Tytuł mówi o mnie, jestem panikarą i nigdy w życiu nie wsiadłabym za kierownicę auta. Mój mąż nadrabia za mnie kategoriami i dlatego jako kierowca zawodowy bywa rzadziej w domu niż moglibyśmy chcieć. Kiedy wyjeżdża w delegację , ja zostaję sama z Filipkiem i wiadomo, że w życiu nie wszystko jest planowane, zwłaszcza choroby, czy wypadki, co więcej czasami okazuje się, że potrzeba jechać do urzędu coś załatwić i wtedy zaczynał się mój dylemat. Nawet jeśli przyjeżdżał dziadek Filipka to brakowało nam fotelika, który z racji dużych rozmiarów po prostu raz zamontowany w samochodzie już tam został.
Teraz nie mam z tym problemu, mamy małego, ale za to bardzo przydatnego Mifolda.









Fotelik jakiego wcześniej nie znałam. Przyznaję byłam ciekawa, ale obawa o dziecko była ogromna, więc do testów podeszłam bardzo ostrożnie, na krótką trasę, ze mną tuż obok do asekuracji w razie gdyby coś jednak nie działało. Raz, drugi, trzeci i przekonałam się, że mifold to niezawodny pomocnik w sytuacjach awaryjnych.
Czy zdarzyło Wam się podróżować taksówką z małym dzieckiem? Mnie tak i pamiętam jak dziś wielkie przerażenie, bo w taxi nie było fotelika. Całą drogę modliłam się, by szczęśliwie dojechać do domu, niestety nie miałam wyjścia innego i musiałam jechać akurat tą taksówką, gdybym znała wtedy Mifolda, och ile nerw bym zaoszczędziła.







Mifold złożony to mniej więcej pudełko wielkości tableta . Dzięki takim rozmiarom zmieści się do torebki, do plecaka dziecka, jeśli jest już starsze i samo wraca do domu ze szkoły. Jest lekki więc bez obaw, że obciąży Wasze ramię czy dziecka plecy. Pewnie w takim razie zastanawiacie się, czy jeśli jest tak mały, to czy jest bezpieczny?
Otóż po testach jakie zrobiliśmy wraz z synem jestem nim zachwycona, niczym nie różni się od podkładki samochodowej dla dzieci, to znaczy w sprawach zapewnienia bezpieczeństwa podróży. Bo różnic między Mifoldem, a zwykłą podstawką jest wiele.
Mifold jest co najmniej 10 razy mniejszy niż zwykły fotelik, to super wiadomość dla rodzin z 3 dzieci, bo niejednokrotnie 3 foteliki z tyłu samochodu to duży problem dla rodziców. Mifold nie podwyższa dziecka, tak jak zwykłe foteliki, nie podnosi go do wysokości pasów, Mifold dopasowuje pasy do dziecka, a dziecko siedzi w samochodzie na wysokości takiej samej , jak my dorośli. To co zauważyłam podstawka czy fotelik samochodowy nie zawsze dopasuje pas na ramieniu i niejednokrotnie wżyna się wręcz dziecku z szyję, co w ogóle nie jest bezpieczne. W Mifoldzie montujemy klips obniżający pas i tym samym ustawiamy go idealnie na takiej wysokości, by nie miał on styczności z szyją dziecka. Mifold ma regulację wielkości, więc jakby nie było rośnie z dzieckiem, zwykły fotelik trzeba wymieniać na większy, szerszy (bo to wszystko od modelu zależy).

Mifolda można mieć zawsze przy sobie, zwykły fotelik już nie. Mifold wywołuje duże zdziwienie wśród taksówkarzy ;) Mifolda można szybko zdemontować, złożyć i schować do schowka samochodowego, fotelik trzeba zdemontować i dźwigać do domu, garażu czy też innego miejsca. 



Spójrzcie na to zdjęcie ile mój syn ma przestrzeni, czy z podstawką też dzieci mają tak swobodnie? Ostatnio jechaliśmy w 5. Troje dorosłych i 2 małych 3,5 i 4,5 latek. Mój Filip jechał w swoim foteliku, moja siostrzenica na podstawce i moja mama siedząca z nimi z tyłu nieźle się nagimnastykowała. Ciasno było bardzo mimo dużego auta. z Mifoldem nawet gdyby z tyłu siedziała trójka dzieciaków byłoby sporo luzu dla każdego, bo Mifold zajmuje tylko tyle ile potrzeba na rozstaw pasów.  





Zwróćcie też uwagę na te zdjęcia w samochodzie. Pasy nie wcinają się w brzuszek, a przylegają do ud, a górny pas nie wcina się w szyję, a ładnie przylega do ramienia, a wszystko można swobodnie regulować, wyższe dziecko większy rozstaw zaczepów, niższe mniejsze, drobniejsze i rozstaw mniejszy. Mój syn jest zachwycony, bo do tej pory marudził, że pas go ociera po szyi i przekładał mi pas pod pachę, a ja bezskutecznie poprawiałam pas. Teraz nic nie rusza, jest bardzo zadowolony, bo jest mu wygodniej siedzieć. Siedzisko podwyższało siedzenie i nie bardzo wiedział gdzie trzymać nogi, teraz siedzi na poziomie foteli samochodowych i mówi , że jest fajnie, bo jedzie jak mama i tata. 


Mifold został zaprojektowany zgodnie z globalnymi i uniwersalnie przyjętymi regulacjami dotyczącymi fotelików samochodowych, a zwłaszcza: ECE R44/04 w Unii Europejskiej, FMVSS 213 w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej oraz certyfikat RSSR w Kanadzie.
Jest więc tak samo bezpieczny jak foteliki samochodowe, tylko dużo wygodniejszy i jak dla mnie dużo praktyczniejszy.
Po co myśleć, ustawiać pół rodziny żebym mogła coś załatwić, kiedy teraz mam Mifolda i mogę podróżować bez obaw o bezpieczeństwo dziecka.

Ja polecam Wam Mifolda i zapraszam do zabawy, gdzie mozecie fotelik Mifold wygrać.

Zapraszam do Mifold Polska oraz na ich Facebooka, gdzie znajdziecie dużo więcej informacji, filmiki i przekonacie się, że warto go mieć:)

9 komentarzy:

  1. super , dobrze wiedziec póki co córcia ma ok 21kg 5,5 roku i korzysta z fotelika jeszcze +pasy standardowe ale kiedys wyrosnie i warto wiedziec na co zmienic fotelik

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy takiego patentu na fotelik nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe rozwiązanie, chętnie byśmy sami takowy wypróbowali, zważywszy ,że często z nami podróżuje siostrzeniec żony i wtedy jest problem, gdyż trzeba przenosić od szwagierki z samochodu do nas. Wagowo idealny zarówno dla Tosi jak i wspomnianego siostrzeńca Mikołajka, więc na pewno byłby wykorzystany. Muszę zajrzeć na stronę i dowiedzieć się jeszcze innych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudo. Miałam taką sytuację jak Ty Kasiu, Tosia z wysoką gorączką a Michał z pracy nie mógł się zwolnić [Matury) i szybko w taxi. Kierowca krecil nosa, ale cóż zawiózł nas do przychodni. Ale miałam stracha przez całą drogę. Taki fotelik to na prawdę swietne rozwiazanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę 😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie tak jak piszesz - nie zapewnia żadnego bezpieczeństwa dziecku:
    "niczym nie różni się od podkładki samochodowej dla dzieci, to znaczy w sprawach zapewnienia bezpieczeństwa podróży"

    OdpowiedzUsuń
  7. "teraz mam Mifolda i mogę podróżować bez obaw o bezpieczeństwo dziecka."
    To ja mogę od siebie dorzucić tajemne "czary-mary", dzięki którym dziecko nigdy nie będzie miało wypadku - wszystkie posiadane foteliki można popchnąć naiwnym znajomym, którzy wydają gruby hajs na foteliki za kilka lub kilkanaście stówek.
    Cena promocyjna rytuału - 200zł. Kiedy umawiamy się na sesję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Wszyscy czołowi producenci fotelików wycofali się z produkcji podkładek, bo nie gwarantują bezpieczeństwa. Tylko pełny fotelik ma jakikolwiek sens.

      Usuń
  8. to jestem zaskoczony rozwiązanie na fotelik jakich mało

    OdpowiedzUsuń